Rozrywka

Dwa pogrzeby dla Jadwigi Barańskiej - Prochy aktorki wrócą do Polski

2024-10-30

Autor: Anna

W piątek, 25 października, świat obiegła smutna informacja o śmierci Jadwigi Barańskiej, znanej z roli w "Nocy i dniach", która zmarła w wieku 89 lat.

Jej mąż, reżyser Jerzy Antczak, przekazał te tragiczne wieści na Facebooku. "Kochani, przed trzema godzinami Jadzia odeszła... Bardzo nam ciężko... Jerzy i Mikołaj" — napisał. Aktorka od dłuższego czasu zmagała się z poważnymi dolegliwościami zdrowotnymi, a jej ostatnią walką był nieznośny ból brzucha. Antczak przyznał, że rodzina miała trudności z uzyskaniem odpowiedniej pomocy medycznej podczas jej choroby, co było spowodowane restrykcjami prawnymi w Stanach Zjednoczonych, które utrudniały podawanie morfiny.

"W czarnej rozpaczy prosiliśmy naszą lekarkę o podanie morfiny. (...) Po jej podaniu, Jadzia nie tylko przestała cierpieć, ale zasnęła spokojnie, odchodząc z uśmiechem na twarzy" - relacjonował Jerzy Antczak.

Niedługo po jej śmierci ujawniono szczegóły dotyczące pogrzebu. Uroczystości odbędą się w Los Angeles, gdzie zmarła. Co więcej, planowane jest sprowadzenie prochów aktorki z powrotem do Polski. Drugi pogrzeb ma się odbyć w Polsce, ale nieprędko. Jerzy Antczak oraz ich syn Mikołaj zdecydowali, że pożegnanie w Polsce odbędzie się 21 października 2025 roku, w 90. rocznicę urodzin Jadwigi.

"Proszę was, wysyłajcie mi pozytywne wibracje, abym dotrwał do tego dnia. Kocham was wszystkich, wasz Jerzy" – dodał reżyser.

Jadwiga Barańska i Jerzy Antczak byli małżeństwem przez 68 lat, a ich życie razem było pełne zarówno osobistych, jak i zawodowych wyzwań. Pierwsze spotkanie obojga miało miejsce w trudnym okresie, kiedy Jerzy najpierw odrzucił Jadwigę, co czyni ich wspólną historię jeszcze bardziej fascynującą i pełną zwrotów akcji.

Informacje o pogrzebie wzbudziły wiele emocji wśród fanów i osób bliskich artystce. Jej twórczość oraz obecność w polskim kinie pozostaną na zawsze w pamięci wielu.