
Dziennikarka TVN wywołała oburzenie. Tłum rozpoczął buczenie!
2025-04-01
Autor: Piotr
Podczas jednej z konferencji prasowych w Sosnowcu zorganizowanej przez Karola Nawrockiego, kandydata na prezydenta popieranego przez Prawo i Sprawiedliwość, dziennikarka TVN próbowała zadać pytanie, które spotkało się z gromkim buczeniem ze strony zgromadzonych zwolenników.
Nawrocki, próbując zdusić niezadowolenie, prosił tłum o spokój: "Proszę państwa, dajcie pani redaktor powiedzieć, bardzo państwa proszę. Pani redaktor jest w pracy, a ja odpowiadam na wszystkie pytania".
Dziennikarka zapytała o marsz organizowany przez Donalda Tuska, a konkretnie o jego przesunięcie na 25 maja, sugerując, że może to być strategiczny ruch przed drugą turą wyborów. Reakcja zebranych była natychmiastowa – zaczęli głośno komentować, pytając, czego Nawrocki powinien się obawiać.
W odpowiedzi, Nawrocki przekonywał: "Nie obawiam się niczego, obawiam się tylko Pana Boga. Data marszu Tuska nie ma dla mnie znaczenia, jestem pewny swojej wygranej – albo w pierwszej, albo w drugiej turze". Jego pewność siebie wzbudza ciekawe pytania o przyszłość polskiej polityki, zwłaszcza w kontekście nadchodzących wyborów.
Podczas tej samej konferencji, kolejne pytanie zadał dziennikarz TVN24, dotyczące zarobków prezesa NBP, na co nawrocki odpowiadał, ale również podkreślał, że ceni kulturę w mediach, nawiązując do publicznych wystąpień. "Dziękuję panu redaktorowi za kulturę, rzadko spotykaną w stacji TVN".
Sytuacja ta pokazuje nie tylko napięcia panujące w polskiej polityce, ale i sposób, w jaki media zwracają uwagę na komentarze oraz działania polityków. Warto obserwować, jak te dynamiczne interakcje wpłyną na nadchodzące wybory.
Czy media powinny z większą uwagą podejść do trudnych pytań? Jakie konsekwencje przyniesie ta sytuacja? Z pewnością warto śledzić dalsze wydarzenia.