Rozrywka

Dziennikarz TVN na wakacjach w Turcji zostawił zaskakującą notatkę dla Polaków

2025-08-06

Autor: Ewa

Michał Cessanis i jego nieprzyjemne wspomnienia z Turcji

Michał Cessanis, znany dziennikarz stacji TVN, postanowił spędzić relaksujący urlop w luksusowym hotelu w Turcji. Niestety, jego idealne wakacje szybko zamieniły się w koszmar z powodu hałaśliwych sąsiadów z Polski, którzy urządzali głośne imprezy, zakłócając spokój innym gościom.

Imprezowicze z Polski i ich nocne szaleństwa

Zamiast korzystać z barów i restauracji dostępnych w pięciogwiazdkowym hotelu, polska rodzina postanowiła hucznie bawić się w swoim pokoju, co nie pozwalało innym turystom, w tym Cessanisowi, na spokojny sen. Dziennikarz nie mógł dłużej milczeć i zdecydował się na interwencję.

List do sąsiadów – było o co prosić!

Po kilku nieprzespanych nocach Michał postanowił zostawić sąsiadom list, w którym prosił o zachowanie ciszy po godzinie 23. Liczył na to, że jego apel zostanie przyjęty z zrozumieniem. W treści listu podkreślił, jak ważny jest spokój dla wszystkich gości hotelowych.

Czy Polacy usłyszą głos rozsądku?

"Cieszę się, że świetnie się bawicie, ale prosiłbym o nieco cichsze spędzanie czasu w pokoju" - brzmiała treść jego wiadomości. Od momentu publikacji tej historii w mediach społecznościowych, pojawiły się liczne komentarze od innych internautów, którzy również podzielili się swoimi doświadczeniami z hałaśliwymi turystami.

Michał Cessanis nie raz postanowił mówić głośno

Warto przypomnieć, że dziennikarz wcześniej wyrażał swoje zdanie na temat problemów, jakie napotkał na warszawskim lotnisku. Jego słowa dotyczące długich kolejek do taksówek spotkały się z reakcją odpowiednich służb. Cessanis nie boi się mówić głośno o tym, co mu przeszkadza, niezależnie od miejsca, w którym się znajduje.

Mamy nadzieję na zmiany w turystyce!

Jeśli historia Michała Cessanisa nauczy nas czegoś, to tego, że wakacje powinny być radosnym czasem nie tylko dla nas, ale i dla innych. Może warto czasami pomyśleć o sąsiadach i ich potrzebach? W turystyce liczy się nie tylko relaks, ale też wzajemny szacunek.