Edward Miszczak o Joannie Kołaczkowskiej: poruszający moment gdy wspomniał o zmarłej żonie
2025-08-01
Autor: Ewa
W nocy z 16 na 17 lipca kabaret Hrabi poinformował o tragicznej śmierci Joanny Kołaczkowskiej, która zmarła w wieku 59 lat po długiej walce z nowotworem mózgu. Tak smutna wiadomość wstrząsnęła wieloma jej fanami, którzy oddali jej hołd w mediach społecznościowych oraz podczas ceremonii pogrzebowej. Zmarła artystka była w wieloletnich relacjach z stacją Polsat, która pożegnała ją z ogromnym szacunkiem.
Edward Miszczak i osobiste wspomnienia
Podczas konferencji prasowej zaprezentowanej przez Edwarda Miszczaka, dyrektora programowego Polsatu, temat Joanny Kołaczkowskiej pojawił się w pytaniu zadanym przez reportera serwisu Świat Gwiazd. Miszczak nie tylko podkreślił niesamowity talent artystki, ale także ukazał emocje, które towarzyszyły jego wypowiedzi.
"To była klejnot Polsatu, kobieta, którą uwielbiały rzesze widzów. Jej odejście to ogromna strata dla nas wszystkich" — mówił z emocjami.
Osobisty ból dyrektora
W trakcie rozmowy Miszczak odniósł się do tragicznego doświadczenia, które zbliżyło go do tematu śmierci Kołaczkowskiej. Nawiązał do swojej zmarłej żony, Małgorzaty Miszczak, która odeszła na skutek tej samej choroby w 2019 roku.
"Moja żona również chorowała na ten sam nowotwór, tak jak Joanna. Życie ma swoją drogę, czasem zaskakuje nas w najtragiczniejszy sposób" — wyznał.
Kultowa postać w pamięci społeczności
Ostatnie pożegnanie Joanny Kołaczkowskiej na festiwalu Jurka Owsiaka poruszyło zebranych. Jej obecność na scenie była niezapomniana, a jej nagła utrata pozostawiła pustkę nie tylko w sercach fanów, ale także w świecie kabaretu.
Edward Miszczak, choć zazwyczaj nie mówił wiele o żonie, zdaje się podkreślać, jak bardzo Małgorzata wspierała go w karierze oraz jak znaczącą rolę odgrywała w jego życiu.
W obliczu tych tragicznych wydarzeń warto przypomnieć sobie o szacunku wobec osób, które nie tylko nam umierały, ale które były i są inspiracją oraz źródłem radości dla innych.