Ekspert Interii Łukasz Gikiewicz podsumował Euro 2024. "Organizacja leżała na całej linii"
2024-07-14
Autor: Jan
Łukasz Gikiewicz, znany z występów na piłkarskich boiskach całego świata, zadebiutował na Euro 2024 w Niemczech w roli reportera i eksperta Interii. Były mistrz Polski ze Śląskiem Wrocław relacjonował turniej, skupiając się na reprezentacji Polski. Po zakończeniu fazy grupowej wrócił do kraju, dzieląc się swoimi spostrzeżeniami w programie "Gramy Dalej", który podsumowuje każdy dzień meczowy.
Tomasz Brożek: Już dziś zostanie rozegrany wielki finał Euro 2024. Hiszpania kontra Anglia – któremu zespołowi kibicujesz i dlaczego?
Łukasz Gikiewicz: Hiszpania od początku turnieju imponuje formą. Wygrali sześć meczów z rzędu, co z pewnością pokazuje ich klasę. Liczę na ich zwycięstwo także w finale. Anglicy natomiast mieli chwile słabości i nie zawsze grali przekonująco, szczególnie w półfinale przeciwko Holandii. Ich przewaga wynikała głównie z głębi składu. Jednak wierzę, że ofensywny styl Hiszpanii, pełen młodości i poezji, zwycięży. Nico Williams, Lamine Yamal i Dani Olmo są przyszłością futbolu i mogą być kluczowi w Berlinie.
Co powoduje, że Hiszpania jest tak wyjątkowa na tym turnieju?
Hiszpanie zmienili swój styl gry. Odpoczywają bez piłki i nie panikują, tylko koncentrują się na kontratakach. Młodość na skrzydłach, jak w przypadku Nico Williamsa i Lamine Yamala, robi różnicę. W momentach, gdy ich brakowało, gra nie wyglądała tak dobrze. Alvaro Morata, mimo krytyki, wykonuje ciężką pracę, często cofając się po piłkę, co pozwala młodym gwiazdom błyszczeć.
Opowiedz o Lamime Yamal. Jak ocenić jego rozwój i potencjał?
Lamine Yamal jest niezwykle utalentowany. Udowodnił to już w Barcelonie pod okiem Xaviego. Jego umiejętności są wyjątkowe i czeka go wielka przyszłość, jeśli będzie odpowiednio prowadzony. Trzeba jednak uważać, by nie spotkały go problemy zdrowotne jak Pedriego. Wraz z odpowiednim wsparciem Yamal może zdobyć Złotą Piłkę w przyszłości.
Jak Gikiewicz ocenił swój debiut jako reporter?
Czułem się doskonale w nowej roli. Bycie blisko reprezentacji Polski, której piłkarzy znam od lat, było dla mnie naturalne. Możliwość oglądania meczów z trybun była cennym doświadczeniem, zwłaszcza że jestem na kursie trenerskim. Dzięki wsparciu zespołu, który był ze mną, dałem radę. Chciałbym, żebyśmy jako reprezentacja mogli dłużej cieszyć się turniejami, co z pewnością nastąpi, gdy do głosu dojdzie nowa generacja piłkarzy.
Co zapamiętałeś najlepiej z pobytu w Niemczech?
Atmosfera była niesamowita. Kibice z Chorwacji i Turcji byli najbardziej liczni i głośni. Drogi były rozkopane, a pociągi opóźnione. Organizacja imprezy pozostawiała wiele do życzenia. Jeśli takie problemy miałyby miejsce w Polsce, cała Europa by o tym mówiła. Niemcy nie stanęli na wysokości zadania.
Jak Łukasz Gikiewicz ocenia występ Polaków na Euro 2024?
Na pewno mamy potencjał, by zajść dalej. Trener Michał Probierz zbudował dobrą atmosferę w drużynie, a piłkarze mu zaufali. Na przyszłość musimy skoncentrować się na grze z większą pewnością siebie, mając na uwadze wysokie umiejętności, jakie posiadamy.
Jak widzisz rolę Roberta Lewandowskiego w reprezentacji?
Robert Lewandowski nadal jest klasowym zawodnikiem i może być nauczycielem dla młodych graczy. Choć kontuzja ograniczyła jego udział w turnieju, wciąż jest ważnym elementem drużyny. Myślę, że będzie do dyspozycji podczas eliminacji do mundialu oraz Ligi Narodów.
Kto z naszych piłkarzy zasługuje na wyróżnienie, a kto zawiódł na Euro 2024?
Największym wygranym jest bez wątpienia Kacper Urbański, który z impetem wszedł do drużyny narodowej. Piotr Zieliński jako kapitan również zasługuje na pochwałę. Natomiast Jakub Piotrowski i Bartosz Slisz nie spełnili oczekiwań.
Jakie są twoje wnioski po turnieju?
Uważam, że turniej mógł być ciekawszy, ale dominowała ostrożność i kalkulacje. Niemniej Hiszpania zagrała piękny futbol, co potwierdza ich wartość. Czekajmy na finał i zobaczmy, kto ostatecznie sięgnie po tytuł.