Świat

Ekspert ostrzega: Pekin zastawił na Kreml pułapkę. "Chiny tylko pocieszają Rosję"

2024-08-21

Autor: Tomasz

W obliczu rosnącej ofensywy Ukrainy, która zdobywa kolejne tereny na terytorium Rosji, eksperci zauważają, że Pekin może próbować zaangażować się w sytuację, wprowadzając "nowy model" polityki Putina. Radosław Pyffel, specjalista w dziedzinie międzynarodowych relacji, zwraca uwagę, że odizolowana Rosja, odcięta od Europy, staje się coraz bardziej aktywna w regionach kluczowych dla Chin, takich jak Korea Północna czy Mjanma. Takie zacieśnienie więzi między Moskwą a Pjongjangiem niekoniecznie jest korzystne dla Pekinu, który od lat wspiera reżim w Korei Północnej.

„Korea Północna publicznie określiła Ukrainę jako agresora po inwazji na tereny Rosji, co może nie być dobrze odbierane w Pekinie. W międzyczasie Rosja otrzymuje od Korei Północnej wsparcie militarne oraz siłę roboczą do różnych sektorów, w tym budownictwa i rolnictwa. W zamian Korea Północna korzysta z dostaw żywności ze strony Rosji” — komentuje Pyffel.

Ekspert podkreśla, że zacieśnianie relacji między Koreą Północną a Rosją nie jest w interesie Pekinu. Chiny mogą odpowiedzieć na tę sytuację, intensyfikując kontakty z Białorusią, zważywszy na fakt, że ten kraj jest bliskim sojusznikiem Rosji. „Łukaszenka może wykorzystywać te relacje do demonstrowania swojej niezależności od Moskwy, co było zauważone w ostatnich manewrach wojskowych na granicy z Polską” — dodaje ekspert.

Pyffel wskazuje również na potencjalne niebezpieczeństwo, jakie niesie ze sobą wzrastająca obecność Rosji w regionach bezpośrednio sąsiadujących z Chinami. „Pekin nie może być z tego zadowolony, biorąc pod uwagę, że zwiększenie rosyjskich wpływów może prowadzić do napięć z Koreą Południową i Japonią, czego Chiny pragną uniknąć” — konkluduje.

Zastanawiając się nad przyszłością kompleksowej współpracy między Rosją a Chinami, eksperci zauważają, że oba państwa mają podobne cele w dążeniu do zredukowania wpływów USA na arenie międzynarodowej i ustanowieniu nowego wielobiegunowego ładu. Natomiast pytanie, jak Rosja, gospodarczo słabsza od Chin, poradzi sobie w tym nowym układzie, wciąż pozostaje otwarte. „Rosjanie zaryzykowali, faceci w Europie nie pociągną tak mocno jak Chiny, więc to duża niewiadoma” — podkreśla Pyffel.

W miarę jak globalne napięcia rosną, Chiny wydają się grywać na dwa fronty. Z jednej strony wspierają Rosję dyplomatycznie, z drugiej nie angażują się militarystycznie. „W rzeczywistości Chiny nie chcą ponosić konsekwencji ewentualnych sankcji i wciąż nastawiają się na utrzymanie stabilnych relacji z Europą, co już w przypadku Rosji nie jest możliwe po inwazji na Ukrainę” — kończy ekspert. Jak wskazują analizy, Chiny w obliczu tej sytuacji stają w obliczu wyboru między lojalnością wobec Moskwy a chęcią utrzymania korzystnych relacji z Zachodem.