Elbląg: Szokujące odkrycie wraków aut na dnie rzeki! Zobacz, co jeszcze znaleźli!
2024-08-07
Autor: Piotr
Elbląg: Szokujące odkrycie wraków aut na dnie rzeki! Zobacz, co jeszcze znaleźli!
Wyciąganie dwóch wraków z dna rzeki Elbląg trwało kilka godzin i było skomplikowaną operacją. Samochody znajdowały się na głębokości 2,5-3 metrów, ale w tym miejscu było bardzo duże zamulenie, przejrzystość wody była prawie zerowa, przez co nurkowie musieli pracować niemal po omacku – powiedział oficer prasowy policji w Elblągu Krzysztof Nowacki. Dodał, że podczas akcji pracowali policjanci, strażacy i pracownicy ochrony środowiska.
Odkrycie wraków w Elblągu: Dziesiątki lat w wodnej otchłani!
Oba wraki były puste, jednak seicento miało tablicę rejestracyjną, co może pomóc w wyjaśnieniu losów samochodu. - W jednym z aut było też wiele wędkarskich haczyków, spławików i innych elementów używanych podczas wędkowania. Wędkarze na pewno odetchną, że tego wraku już tam nie ma – dodał Nowacki.
Śledztwo w toku: Skąd te auta w rzece?
Policyjne śledztwo będzie wyjaśniało, kiedy i dlaczego auta znalazły się w rzece Elbląg. Stan ich zamulenia może wskazywać na to, że były one w wodzie nawet kilkanaście lat. Wraki przypadkowo odkryli w kwietniu nurkowie, którzy ćwiczyli swoje umiejętności i testowali sprzęty. 22 kwietnia o swoich znaleziskach zawiadomili policję. – Nurkowie oznaczyli te miejsca tak, że nie było już problemów ze zlokalizowaniem zatopionych aut – podkreślił Nowacki.
Kto zrzucił auta do rzeki? Kara może być surowa!
Policja prowadzi w tej sprawie śledztwo pod kątem porzucenia do rzeki niebezpiecznych odpadów. Śledczy badają m.in. czy do rzeki trafiały płyny eksploatacyjne auta, takie jak benzyna czy smary. Jeśli uda się ustalić, kto wyrzucił samochody do rzeki, grozi mu do 8 lat więzienia.
Akcja zakończona sukcesem! Prezydent Elbląga zabrał głos
Ponieważ samochody znajdowały się na odcinku rzeki zarządzanym przez port w Elblągu, to właśnie port pokryje koszty ich wydobycia z wody. - Z rzeki Elbląg udało się wydobyć wraki. Akcję, która trwała około 4 godzin, przeprowadzili płetwonurkowie z Ochotniczej Straży Pożarnej Ratownictwo Wodne OSP RW Elbląg. A łatwo nie było, ponieważ pod wodą prawie nic nie widać. Najważniejsze, że akcja przebiegła bezpiecznie i zakończyła się sukcesem - podsumował w mediach społecznościowych prezydent Elbląga Michał Missan.
Pozostaje pytanie: czy te tajemnicze wraki skrywają jeszcze więcej sekretów? Co wydarzyło się kilkanaście lat temu, że znalazły się one w głębinach rzeki? Nie przegap dalszych doniesień!