Elon Musk dostaje miliardy, a teraz tnie budżet USA! Co się dzieje?
2025-03-02
Autor: Agnieszka
Departament Efektywności Rządu (DOGE), zarządzany przez Elona Muska, wdraża plan radykalnych cięć wydatków publicznych oraz redukcji zatrudnienia. Mimo tych oszczędności, jego kluczowe firmy – Tesla i SpaceX – pozostają dużymi beneficjentami rządowych kontraktów i dotacji.
W ciągu ostatnich 15 lat obie firmy otrzymały około 30 miliardów dolarów wsparcia publicznego, co według ekspertów miało kluczowe znaczenie dla ich rozwoju. Zyski Muska w czasie, gdy jego firmy korzystały z państwowych funduszy, wzrosły astronomicznie. Jak podaje Forbes, jego majątek osobisty wzrósł z 2 miliardów dolarów w 2012 roku do ponad 393 miliardów dolarów obecnie, co wywołuje kontrowersje.
Norman Eisen z Brookings Institution zauważa, że Musk jest jednym z największych beneficjentów wsparcia rządowego w historii Stanów Zjednoczonych. - „Mamy do czynienia z hipokryzją, gdy osoba korzystająca z publicznych pieniędzy wprowadza cięcia w tym samym rządzie” - komentuje Eisen.
Powiązania między firmami Muska a rządem federalnym
Lista powiązań między firmami Muska a rządem federalnym jest naprawdę imponująca:
- **Kontrakty SpaceX**: NASA i Pentagon zapłaciły firmie ponad 20 miliardów dolarów za misje kosmiczne, dostawy satelitów i usługi Starlink.
- **Subwencje dla Tesli**: W 2009 roku firma otrzymała 465 milionów dolarów pożyczki federalnej, co umożliwiło zakup pierwszej fabryki.
- **Kredyty regulacyjne**: Tesla sprzedała innym producentom samochodów kredyty emisyjne warte 4 miliardy dolarów, finansowane przez federalny system regulacji środowiskowych.
- **Ulgi podatkowe**: Nabywcy Tesli korzystali z 4 miliardów dolarów federalnych ulg na pojazdy elektryczne, które obecnie administracja Trumpa planuje wycofać.
Eisen kładzie nacisk na to, że związek Muska z rządem federalnym stał się symbiotyczny, a jego działalność czyni go de facto „wampirem” żerującym na funduszach publicznych. „Kiedy miliarderzy finansują kampanie polityczne i przejmują kontrolę nad rządem, mamy do czynienia z oligarchią. To powinno budzić głęboki niepokój wśród Amerykanów” - dodaje.
W obliczu ustaleń dotyczących wydatków publicznych, coraz więcej komentatorów zastanawia się, jak te zmiany wpłyną na sytuację gospodarczą kraju. Czy amerykański rząd powinien ograniczać wsparcie dla miliarderów, gdyż ich działalność często zależy od pieniędzy podatników? To pytanie wymaga pilnej debaty publicznej.