Finanse

Elon Musk na czołowej scenie. Rośnie presja na Teslę, a dawny przyjaciel Trumpa kryje swoje nieprzyjemności

2025-03-13

Autor: Anna

Poparcie Elona Muska dla Donalda Trumpa w zeszłorocznych wyborach prezydenckich w USA okazało się zaskakująco sprytnym posunięciem. Dzięki swojemu wsparciu, które wyniosło setki milionów dolarów, Musk zdobył dostęp do kluczowych decyzji rządowych, co Bank Barclays określa mianem "premii Elona". Inwestorzy licznie uznali, że jego wpływy polityczne przyniosą korzyści Tesli, której wartość rynkowa w grudniu osiągnęła rekordowy poziom 1,5 biliona dolarów (około 5,8 biliona złotych w obecnym kursie).

Jednakże bliskość Muska z Trumpem i jego wsparcie dla skrajnie prawicowych grup budzą kontrowersje. W USA rozpętały się protesty przeciwko jego roli w administracji oraz masowym zwolnieniom urzędników prowadzonej przez Trumpa. Demonstracje przed salonami Tesli przerodziły się w akty wandalizmu, prowadząc do rozbicia szyb, dewastacji samochodów i podpaleń stacji ładowania. To wywołuje niepokój wśród kierownictwa Tesli oraz jej fanów.

Obecnie na Muskowym horyzoncie pojawia się kolejna groźba – rosnąca konkurencyjność ze strony chińskiego rynku. W swoich wcześniejszych wypowiedziach Musk chwalił inwestycje w Chinach, jednak teraz, przy narastających napięciach na globalnej scenie politycznej, chiński rynek samochodów elektrycznych staje się coraz bardziej dominujący. Gigantyczne inwestycje, jakie poczyniły chińskie firmy w technologie zielonej energii, mogą stanowić poważne zagrożenie dla przyszłości Tesli.

Najbogatszy człowiek świata stara się utrzymać pozytywny wizerunek, mimo trudności, które mogą wkrótce nadejść. Jego nadzieje na dalszy rozwój i dominację w branży motoryzacyjnej są obecnie wystawiane na próbę. Jakie kroki podejmie Musk, aby utrzymać Tesla na wynikowej fali? Czy jego strategia przyniesie zamierzone efekty, czy też będzie musiał stawić czoła rosnącym wyzwaniom na rynku globalnym? Świat bacznie obserwuje tę sytuację.