Elon Musk rozdaje miliony dolarów. Prawnicy nie mają wątpliwości, że to może być nielegalne
2024-10-27
Autor: Piotr
Elon Musk, znany z kontrowersyjnych działań i śmiałych pomysłów, postanowił wprowadzić program, który wzbudza wiele kontrowersji w kontekście amerykańskiego prawa wyborczego. Zgodnie z informacjami, uczestnicy programu muszą być zarejestrowanymi wyborcami w wybranych stanach, takich jak Pensylwania, Georgia, Nevada, Arizona, Michigan, Wisconsin oraz Karolina Północna.
Prawnicy zwracają uwagę, że zgodnie z prawem federalnym, płacenie ludziom za rejestrację do głosowania jest nielegalne. Departament Sprawiedliwości wyraźnie zaznacza, że takie praktyki traktowane są jako przekupstwo, a ich łamanie wiąże się z surowymi konsekwencjami, w tym grzywnami sięgającymi 10 tysięcy dolarów oraz karą pozbawienia wolności do pięciu lat.
Richard Briffault, profesor Columbia Law School, wyraził zdziwienie, że Musk podejmuje takie działania w tak bliskim terminie przed wyborami. Unikając zbytniej kontrowersji, wskazał, że chociaż może się pojawić naruszenie "ducha prawa", istnieje złożoność, która może nie przekraczać samej litery prawa. Istotne jest jednak, że wielu ludzi mogło być zarejestrowanych przed rozpoczęciem programów, co wprowadza dodatkową warstwę skomplikowania.
Inni eksperci podzielają obawy, że działania Muska przekraczają granice legalności. Adav Noti, dyrektor wykonawczy Campaign Legal Center, stwierdził, że oferowanie pieniędzy w zamian za rejestrację wyborców jest wyraźnym naruszeniem prawa, które może być ścigane przez władze.
Rick Hasen, profesor prawa wyborczego na Uniwersytecie Kalifornijskim, podkreślił, że program Muska może wprowadzić bardzo niebezpieczny precedens, który zmienia charakter polityki na taką skupiającą się na osobistych korzyściach finansowych, a nie na odpowiednich decyzjach dotyczących wyborów.
Warto zaznaczyć, że Musk, pomimo potencjalnych konsekwencji prawnych, może widzieć w tym korzyść dla swojego wizerunku oraz dla kampanii Donalda Trumpa. W kontekście politycznym, jego działania mogą być interpretowane jako proste zachęcanie do udziału w procesie demokratycznym, co stanowić może wygodną narrację w obliczu ewentualnych zarzutów.
W odpowiedzi na ten sytuację politycy z różnych stron, szczególnie demokratycznych, wyrazili swoje zaniepokojenie. Gubernator Pensylwanii Josh Shapiro podkreślił, że działania Muska budzą "poważne wątpliwości" i mogą stać się przedmiotem dochodzenia organów ścigania. Z kolei gubernator Minnesoty Tim Walz zauważył, że to prawnicy zdecydują, czy działania Muska mieszczą się w ramach prawa, sugerując, że brakuje szerokiego planu gospodarczego, który przyniósłby korzyści klasie średniej.
W obliczu tych wydarzeń, pytanie pozostaje: czy Elon Musk zdoła przełamać prawo wyborcze w imię swoich ambitnych zamiarów? Jedno jest pewne – sytuacja ta przyciąga uwagę nie tylko mediów, ale również opinii publicznej, która czeka na dalszy rozwój w tej sprawie.