Emmanuel Macron stawia czoła Donaldowi Trumpowi na szczycie sztucznej inteligencji
2025-02-12
Autor: Piotr
We wtorek, w luksusowym Grand Palais w Paryżu, zakończył się szczyt AI Action Summit, poświęcony sztucznej inteligencji. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele najwyższych szczebli politycznych, w tym wiceprezydent USA oraz wicepremier Chin. Premier Indii i prezydent Francji byli współgospodarzami tej ważnej konferencji.
Najwięcej emocji wzbudziły słowa prezydenta Emmanuela Macrona. Odniósł się on do słynnego hasła Donalda Trumpa o zwiększeniu wydobycia surowców naturalnych, mówiąc: "Mam dobrego przyjaciela za oceanem, który mówi: 'Wierzę, dziecino, wierzę'. Tutaj nie ma potrzeby wiercić, tutaj mamy podłączać, dziecino'." Macron podkreślił, że Unia Europejska kieruje się w stronę produkcji energii, stawiając na odnawialne źródła energii oraz energetykę jądrową.
W kontekście konkurencji na rynku sztucznej inteligencji, Macron zaznaczył, że Europa "wróciła do wyścigu". Zauważył jednak, że wyścig ten trwa od dawna i jest bardzo trudny dla Unii Europejskiej.
Watykan również zareagował na rewolucję sztucznej inteligencji, porównując ją do rewolucji przemysłowej. Abp Carlo Maria Polvani stwierdził, że zmiana, jaka następuje w związku z AI, jest porównywalna z tym, co działo się na świecie od 1800 roku.
Macron zapowiedział, że Francja w ciągu najbliższych lat zainwestuje 109 miliardów euro w rozwój sztucznej inteligencji, co ma być odpowiedzią na amerykańską inicjatywę wartą 500 miliardów dolarów, zaproponowaną przez Trumpa. Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, ogłosiła fundusze na budowę gigafabryk AI w wysokości 20 miliardów euro, a ogólnoeuropejska inicjatywa InvestAI ma na celu zmobilizowanie inwestycji o wartości 200 miliardów euro.
Konkurencja między USA a UE stała się oczywista już podczas szczytu w Paryżu, gdzie planowano wspólną deklarację, ale Stany Zjednoczone i Wielka Brytania odmówiły jej podpisania, zastrzegając się przed zapisami o "inkluzywnej i zrównoważonej sztucznej inteligencji".
Eksperci wskazują, że Unia Europejska musi stawić czoła dwóm głównym mocarstwom - USA i Chinom. Dr hab. Kamil Zajączkowski z Uniwersytetu Warszawskiego wskazuje, że Unia pozostaje w tyle w zakresie gospodarki cyfrowej oraz innowacyjności, a na dodatek w obszarze technologii sztucznej inteligencji i technologii kwantowych. Mówi, że w sektorze big tech Europa ustępuje dwóch dominującym graczom - Stanom Zjednoczonym i Chinom.
Popularne firmy technologiczne z USA, znane jako tzw. "wspaniała siódemka" (Apple, Amazon, Alphabet, Meta, Microsoft, Nvidia, Tesla), są wartych więcej niż giełdy w takich krajach jak Wielka Brytania, Kanada, Niemcy i Japonia razem wzięte, co podkreśla problem konkurencyjności w sektorze technologicznym.
Macron i von der Leyen, zapowiadając poważne inwestycje, wskazują na dojrzałość Unii Europejskiej do działania w obszarze sztucznej inteligencji. Wspólna polityka inwestycyjna może umożliwić Unii rywalizację z USA i Chinami.
W kontekście Polski, podczas ogłaszania "roku przełomu", minister finansów Andrzej Domański wskazał na trzy projekty dotyczące sztucznej inteligencji: fabrykę AI w Krakowie za 120 mln zł, fabrykę AI w Poznaniu za 200 mln zł oraz fundusz "deep tech" wart 300 mln zł. To działanie sygnalizuje, że Polska również planuje intensywną inwestycję w rozwój technologii AI.
Podsumowując, przyszłość sztucznej inteligencji w Europie będzie wymagała nie tylko dużych inwestycji, ale również otwartości na innowacyjne rozwiązania i współpracę z młodymi, dynamicznymi firmami, by nie zostać w tyle za globalnymi liderami.