Emocje w Veszprem: Industria wepchnęła rywali w narożnik!
2025-10-09
Autor: Agnieszka
Przygoda z pamiętnym finałem
W czerwcu 2016 roku, zespół z Kielc zaskoczył świat, zdobywając Ligi Mistrzów w dramatycznym finale przeciwko Veszpremowi. W Kolonii, po heroicznym powrocie z dziewięciobramkowej straty, kielczanie triumfowali po rzutach karnych. Ta chwila na zawsze pozostanie w pamięci nie tylko fanów Kielc, ale i całego handballu.
Zespół w transformacji
Obecnie Industria Kielce, prowadzona przez Tałanta Dujszebajewa, staje przed nowymi wyzwaniami. Choć aktualny skład nie jest tak silny jak w 2016 roku, zespół jest głodny sukcesów, jednak często pełni rolę „underdoga” w swoich meczach.
Veszprem - król Ligi Mistrzów
Dla Veszprem, węgierskiego giganta, każda edycja Ligi Mistrzów to ogromna szansa. Drużyna regularnie jest wymieniana w gronie faworytów, jednak na finiszu najczęściej odczuwają smak porażki. Tegoroczny sezon miał być inny, w końcu zbliża się dziesiąta rocznica ich finałowego starcia z Kielcami.
Meksykańska fala emocji
Sezon tego roku rozpoczął się pechowo dla Veszprem, jednak już w kolejnym meczu mieli nadzieje na rehabilitację. Industria miała trudności, a straty wynoszące aż 78 bramek w dwóch porażkach z Sportingiem i Fuchse robiły wrażenie.
Walka bez kluczowych graczy
W meczu z Veszprem, Industria musiała sobie radzić bez swojego najlepszego bramkarza, Klemena Ferlina, co podważyło morale drużyny. Dobre wieści to powrót Dylana Nahi, ale obaj bramkarze, Cordalija i Morawski, borykali się z trudnościami w defensywie.
Odwrócenie losów meczu
Mecz rozpoczął się dość jednostronnie, ale Kielce zdołały się obudzić po słabej pierwszej połowie, w której Veszprem miało przewagę 21:15. Druga część przyniosła emocje, gdy przewaga gospodarzy zaczęła maleć.
Kluczowe momenty
W ostatnich minutach emocje sięgały zenitu. W 56. minucie Benoit Kounkoud zmniejszył straty do dwóch bramek, a w samej końcówce Jarosiewicz z karnego trafił na 33:34, co wprowadziło zespół w wir walki o zwycięstwo.
Zacięta rywalizacja
W dramatycznych okolicznościach udało się zablokować akcję Veszprem, co stworzyło szansę na kontrę, jednak gorączka rywalizacji nie pozwalała na chwilowy oddech. Kluczowy moment to przechwyt piłki przez Martinovicia, którego faul przerwał ostateczną akcję.
Finał tylko dla odważnych
W ostatnich sekundach, one Veszprem HC pokonali Industrię Kielce 35:33, a mecz ten przypomniał kibicom nieprzewidywalność i emocje, które towarzyszą rozgrywkom Ligi Mistrzów. Jak się wydaje, oba zespoły mają w sobie ducha walki, a rywalizacja nigdy nie była tak intensywna.
Czas na rewanż
Ostateczny wynik z pewnością zmotywuje Industrę do poprawy, a kibice z niecierpliwością czekają na możliwość rewanżu w kolejnych spotkaniach. Nadzieja, że sezon przyniesie więcej powodów do radości, to tylko jedna z wielu niespodzianek, jakie niesie ze sobą sportowa rywalizacja.