Technologia

Epoka AI w końcu dobiegnie końca? Szokujące powody stojące za tym zagrożeniem!

2024-07-29

Autor: Tomasz

Sztuczna inteligencja (AI) odgrywa coraz większą rolę w naszym codziennym życiu, jednak poważne wyzwania stojące przed jej rozwojem mogą zakończyć jej wzrost. Chociaż wiele mówi się o materiałach treningowych potrzebnych do doskonalenia AI, głównym zagrożeniem może być dostępność energii potrzebnej do jej funkcjonowania.

Zaawansowane systemy AI są zasilane przez ogromne centra danych, które zużywają potężne ilości energii elektrycznej. Szacunki wskazują, że w samych Stanach Zjednoczonych do 2024 roku centra danych zużyją aż 325 TWh energii elektrycznej, a do 2030 roku wartość ta może wzrosnąć do 1050 TWh. Oznacza to, że w 2030 roku centra danych będą koordynować zapotrzebowanie równoważne 16 procent całkowitej produkcji energii elektrycznej w USA.

Niektóre z największych centrów danych znajdują się w posiadaniu gigantów technologicznych, takich jak Google, Microsoft, Meta, Amazon i Oracle. Nowe wymagania energetyczne prowadzą do poszukiwania różnych źródeł energii - w tym rewitalizacji zamykanych wcześniej elektrowni węglowych. Przykładem może być Kansas City, gdzie plany zamknięcia kopalni węglowej zostały wstrzymane z powodu budowy nowego centrum danych przez Metę.

Niestety, problem nie kończy się na źródłach energii. Starzejąca się infrastruktura elektryczna USA, w tym sieci przesyłowe i transformatory, również nie jest przygotowana na rosnące zapotrzebowanie. Średni wiek transformatorów wynosi 38 lat, co sprawia, że są one podatne na awarie. Koszty ich wymiany są ogromne, a liczba potrzebnych transformatorów przekracza 60 milionów, co czyni modernizację praktycznie niemożliwą.

Eksperci alarmują: jeśli nie uporamy się z tymi problemami, epoka AI może skończyć się szybciej, niż nam się wydaje. Może się okazać, że najbardziej zaawansowane technologie zostaną pokonane przez swoje własne zapotrzebowanie na energię. Czy przyszłość AI jest zagrożona? Odpowiedzi szukają dziś wszyscy, od inżynierów po polityków.