EuroNCAP wprowadza nowe zasady: co szykują dla kierowców?
2025-05-13
Autor: Katarzyna
Rewolucja w testach EuroNCAP!
W dzisiejszych czasach ciężko znaleźć nowoczesny samochód, który nie byłby wyposażony w ogromny dotykowy ekran w centrum kokpitu. Klimatyzacja, wycieraczki, a nawet awaryjne światła – wszystko zniknęło z tradycyjnych przycisków, a dostało się na duże panele dotykowe. Choć zyskuje to na nowoczesności i obniża koszty produkcji, pojawia się poważne pytanie: czy naprawdę jest to bezpieczniejsze?
EuroNCAP, organizacja zajmująca się oceną bezpieczeństwa samochodów, ogłasza alarm. Już wkrótce nowe zasady będą premiować obecność fizycznych przycisków w pojazdach podczas testów zderzeniowych. To pionierski krok, który wyraźnie pokazuje, że nadmierna liczba ekranów stanowi potencjalne zagrożenie.
Fizyczne przyciski znów na topie!
EuroNCAP planuje nowy sposób oceny, który uwzględni obecność tradycyjnych przełączników dla kluczowych funkcji takich jak wycieraczki, kierunkowskazy czy klakson. Kierowcy powinni mieć możliwość intuicyjnej obsługi tych elementów bez konieczności odrywania wzroku od drogi. Niestety, wielu producentów, jak Tesla, stawia na ekrany, co w ich oczach jest złym podejściem. W Tesli obsługa wycieraczek czy nawiewu wymaga nawigacji przez ekranowe menu – to rozwiązanie, które może skutkować obniżeniem punktów w testach EuroNCAP.
Reakcja branży: powrót do przeszłości?
Co ciekawe, niektórzy producenci zaczęli dostrzegać problem i wracają do fizycznych przycisków. Skoda na przykład zdecydowała się na tradycyjne przyciski do klimatyzacji, a Stellantis pozostaje przy klasycznych przełącznikach. Odpowiedź na to jest prosta: klienci tego chcą, a fizyczne przyciski są bezpieczniejsze.
Co przyniesie przyszłość dla kierowców?
EuroNCAP, mimo że nie ma mocy prawnej, ich pięć gwiazdek to synonim prestiżu, który znacząco wpływa na sprzedaż. Producenci będą musieli dostosować się do nowych wymogów, jeśli chcą zachować swoją konkurencyjność.
Czy zatem ekrany w samochodach znikną przed 2026 rokiem? Termin został zapowiedziany na 2024, ale nie ma żadnych gwarancji. Producenci i kierowcy zdążyli bowiem przywyknąć do dotykowej obsługi, a trend wciąż się umacnia – więcej ekranów, mniej przycisków. Jak to się zakończy? To pozostaje w sferze domysłów.