Europa w kryzysie: Trump zagraża stabilności kontynentu
2025-09-17
Autor: Andrzej
Donald Trump wywołuje burzę, twierdząc, że NATO powinno nałożyć drastyczne cła na Chiny w wysokości co najmniej 50%, jeśli chce, aby jednocześnie nie wprowadzało nowych sankcji na Rosję. Takie działanie, jak podkreśla, miałoby rzekomo przynieść szybkie rezultaty. Jednak, zdaniem krytyków, jest to nie tylko absurdalne, ale również niemożliwe do zrealizowania w obliczu skomplikowanej rzeczywistości globalnej.
Europa, a zwłaszcza jej członkowie NATO, są w dużej mierze uzależnieni od handlu z Chinami, którego wartość rocznie wynosi ponad 1 bilion euro. Nałożenie wysokich ceł mogłoby skutkować katastrofalnymi zaburzeniami w globalnym łańcuchu dostaw i głębokim kryzysem gospodarczym.
Czułość europejskich relacji z Rosją
Równocześnie, Europa robi postępy w redukcji zależności od rosyjskiego gazu i ropy. Import surowców z Rosji spadł drastycznie, z 27% przed wojną do zaledwie 3% w ostatnim roku. Mimo to, niektóre kraje, takie jak Węgry i Słowacja, wciąż wykazują opór wobec całkowitego odejścia od rosyjskich źródeł energii, powołując się na ogromne koszty tego przejścia.
Premier Węgier, Viktor Orban, zacieśnia relacje z Rosją, co kontrastuje z ogólną polityką unijną. Protesty ze strony niektórych krajów wskazują na głębokie podziały w Europie, które osłabiają jednolity front przeciwko Kremlowi.
Trump jako rozłamowiec
Działania Trumpa sugerują, że jego prawdziwym celem może być podział sojuszu NATO. Jego nawoływania do nałożenia ceł na Chiny mogą jedynie zaszkodzić zarówno amerykańskim, jak i europejskim interesom. Taki krok wprowadziłby chaos w obiegu handlowym, co mogłoby jeszcze bardziej zbliżyć Pekin i Moskwę.
W obliczu rosnącej inflacji i niestabilności gospodarczej w Europie, wysokie cła mogą doprowadzić do recesji i napięć społecznych. Trump, zdaje się, nie dostrzega wyzwań, przed którymi stoi Europa, zwłaszcza w kontekście energii.
Światowe skutki
Sankcje wobec Rosji mogą destabilizować globalny rynek energii, zwłaszcza że Rosja odpowiada za znaczną część światowego eksportu ropy i gazu. Już teraz wiele gospodarstw domowych boryka się z wzrastającymi kosztami. Alternatywne źródła, takie jak LNG, są drogie i ograniczone przez infrastrukturę.
Dodatkowo, Rosja i Chiny mogą mogłyby wejść w bardziej zacieśnione relacje handlowe w odpowiedzi na wszelkiego rodzaju restrykcje ze strony zachodnich krajów.
Futurohitność nad Europą
Kluczowe państwa NATO są świadome, że radykalne działania wobec Chin mogłyby przyspieszyć załamanie europejskich gospodarek, a także pogłębić wzajemne antagonizmy. Zdaje się, że Trump, poprzez swoje kontrowersyjne propozycje, wykorzystuje geopolityczną niepewność, aby wprowadzać zamęt i destabilizować sojusze.
To wezwanie do działania, ale jednocześnie ostrzeżenie - nad Europą zbierają się coraz ciemniejsze chmury.