Europosłowie KO przeciwko zakazowi sprzedaży pojazdów spalinowych – Co to oznacza dla przyszłości motoryzacji w UE?
2025-03-14
Autor: Andrzej
W ubiegłą środę Komisja Europejska ogłosiła, że przepisy, które wejdą w życie w 2035 roku, ograniczą sprzedaż samochodów do modeli o zerowej emisji dwutlenku węgla na terenie całej Unii Europejskiej. Decyzja ta wzbudziła wiele kontrowersji, a przedstawiciele branży motoryzacyjnej zaczęli wyrażać swoje obawy dotyczące przyszłości sektora.
Dariusz Joński, europosłowie z Koalicji Obywatelskiej, zwrócił uwagę na to, że zmiany w przepisach mogą być nieosiągalne dla wielu europejskich krajów. Podkreślił, że zamiast wprowadzać kary dla właścicieli samochodów spalinowych, lepiej byłoby zachęcać ich do zakupu pojazdów elektrycznych. Tymczasem Komisja Europejska planuje w ciągu dwóch najbliższych lat przeznaczyć 1,8 miliarda euro na wsparcie przemysłu produkcji akumulatorów w UE, co jest krokiem w kierunku zwiększenia dostępności technologii elektrycznych.
Jednakże wzięcie pod uwagę elastyczności przepisów dotyczących redukcji emisji może być kluczowe. Nowa propozycja, która ma być opublikowana przez KE, da producentom możliwość uśredniania wyników emisji CO2 w latach 2025-2027, co pozwoli im uniknąć wysokich kar finansowych.
„Branża motoryzacyjna jest dla nas kluczowa, pomimo że nie produkujemy własnych samochodów” – mówił Joński. Zauważył, że 200 tysięcy Polaków pracuje w tym sektorze, co stanowi prawie 7% polskiego PKB. Dodał, że zmiany te mogą wypaczyć nie tylko rynek pracy, ale także przyszłość transportu w Europie, która wciąż jest w fazie adaptacji do elektromobilności.
Niepewność dotycząca przyszłości motoryzacji w UE wzrasta, co dobitnie pokazują dane sprzedaży. Wiele renomowanych producentów, takich jak Porsche, zmuszeni było do wprowadzenia z powrotem modeli spalinowych lub hybrydowych z powodu niskiej sprzedaży modeli elektrycznych.
Ekspansja technologii elektrycznych, syntezowanie nowych źródeł energii, a także dalsze badania nad alternatywnymi paliwami, takimi jak paliwa syntetyczne, mogą być kluczem do zrównoważenia potrzeb rynku oraz innowacji. Jak zauważają specjaliści, w ciągu najbliższej dekady, potrzeba kontynuowania rozwoju technologii zeroemisyjnych stanie się jeszcze bardziej pilna.
Czy Unia Europejska jest gotowa na te zmiany, czy będzie musiała dostosować swoje plany? Czas pokaże, ale jedno jest pewne: przyszłość motoryzacji w Europie wisi na włosku.