Falcon 9 i rozbłyski na niebie nad Polską. Rakieta Muska straciła kontrolę! Tego Polacy nie mieli zobaczyć!
2025-02-19
Autor: Katarzyna
Niezwykłe zjawisko nad Polską: W wtorek, 26 września 2023 roku, około godziny 18:04, na wschodnim horyzoncie pojawiła się kulę ognia, którą zarejestrowały kamery firmy Skytinel. To był bolid, meteor, który podczas spalania w atmosferze osiąga intensyfikację jasności porównywalną do Wenus. Zachwyceni mieszkańcy byli świadkami tego niecodziennego spektaklu, a nagrania można znaleźć na fanpage'u "Z głową w gwiazdach".
Niekontrolowana deorbitacja Falcona 9:
W nocy z wtorku na środę, o godzinie 6:00, nad Polską można było zaobserwować poranną deorbitację drugiego stopnia rakiety Falcon 9. Resztki rakiety wyglądały jak spadające gwiazdy, a na zdjęciach widać było liczne odłamki przypominające rzymskie ognie. Co ciekawe, ta deorbitacja była najprawdopodobniej zupełnie niekontrolowana, co zaskoczyło ekspertów.
Zwykle Polska nie powinna być świadkiem tego zjawiska:
Karol Wójcicki, prowadzący profil "Z głową w gwiazdach", zwraca uwagę, że rozpadania się rakiety SpaceX miało miejsce nad Polską, mimo iż zwykle obiekty są kierowane nad Ocean, gdzie następuje deorbitacja. Nie wiadomo, co spowodowało ten nowy, nietypowy scenariusz, ale godzina deorbitacji sugeruje, że cały proces wymknął się spod kontroli.
Czy Polakom groziło niebezpieczeństwo?
Wójcicki wyjaśnia, że ogólnie deorbitacje są bezpieczne, większość elementów rakiety całkowicie spala się w atmosferze. "Czasami jednak niewielkie fragmenty, takie jak tytanowe elementy lub stalowe zbiorniki, mogą przeżyć i spaść na Ziemię. W marcu 2021 roku fragmenty drugiego stopnia Falcona 9 spadły na farmę w stanie Waszyngton, nie powodując żadnych szkód. Od tego incydentu SpaceX wprowadziło zmiany w procedurach deorbitacyjnych, aby zminimalizować ryzyko tego rodzaju zdarzeń" – można przeczytać w jego komentarzach.
Jednakże nie tylko Polacy byli świadkami tego zjawiska. Również w innych krajach Europy można było zaobserwować fragmenty rakiety. Ciekawostką jest to, że promieniowanie świetlne towarzyszące spalaniu deorbitującej rakiety było widoczne z odległości setek kilometrów, co przyniosło wiele emocjonujących relacji w mediach społecznościowych. Jak widać, eksploracja kosmosu ma swoje konsekwencje, a takie wydarzenia mogą być przestrogą dla przyszłych misji.
Co on myśli o tym incydencie?
Przyznaje, że mimo tego, że nic poważnego się nie stało, cały świat ponownie zerwał się do debaty na temat bezpieczeństwa i zarządzania odpadami kosmicznymi. Jak twierdzi, im więcej ludzi zwraca uwagę na te eventi, tym większa szansa na poprawę procedur i działań w przyszłości!