Sport

Fatalny początek Kramera w Turcji. Kibice tracą cierpliwość

2024-10-30

Autor: Piotr

Blaż Kramer, po obiecującym początku tego sezonu w barwach Legii Warszawa, gdzie zdobył trzy bramki w Ekstraklasie oraz dwie w eliminacjach Ligi Konferencji, przeniósł się do Konyasporu. Niestety, jego występy w nowych barwach okazały się katastrofalne. Za kwotę 700 tys. euro oczekiwania były wysokie, jednak Kramer w pierwszych sześciu meczach ligowych, w tym czterech rozegranych pełnym wymiarze czasowym, nie zdołał zdobyć ani jednej bramki ani asysty.

Kibice Konyasporu w mediach społecznościowych nie kryją swojego rozczarowania. Wśród komentarzy pojawiają się wręcz oskarżenia, że Kramer jest jednym z najgorszych napastników w historii klubu. Jednak nie tylko on ma problemy – Umut Nayir, który do Konyasporu przeszedł z Fenerbahce, również nie błyszczy formą. W swoim debiucie strzelił zwycięskiego gola, lecz od tamtego momentu, w dziewięciu meczach, nie powiększył swojego dorobku bramkowego.

Trener Ali Camdali, również pod ostrzałem krytyki, jest oskarżany o brak strategii oraz umiejętności odpowiedniego prowadzenia zespołu, co skutkuje chaotycznym stylem gry. Konyaspor, po dziesięciu kolejkach Super Lig, ma tylko 11 punktów i zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli, co w obliczu tak słabej formy napastników może prowadzić do niebezpiecznego zbliżenia się do strefy spadkowej.

Jednak nie tylko Kramer i Nayir są w ogniu krytyki. Cały zespół Konyasporu musi w szybkim tempie znaleźć sposób na poprawę formy, a w przeciwnym razie kolejna runda Super Lig może okazać się prawdziwym dramatem. Kibice mają prawo domagać się lepszej gry i wyników, bo ich cierpliwość ma swoje ograniczenia.