Kraj

Ferie to nie lada wydatek i problem logistyczny. Nie każdy rodzic ma wolny czas

2025-02-05

Autor: Magdalena

Ferie zimowe to czas, który dla wielu rodziców staje się nie tylko radością, ale również sporym wyzwaniem. Na przykład Matylda, 44-letnia mama z Warszawy, ma 12-letniego syna, Henia, który w przeszłości uczestniczył w półkoloniach organizowanych w lokalnej szkole. Mimo że był zadowolony z Lego i animacji, w tym roku Matylda przegapiła terminy zapisów i ferię spędzi w domu.

Koszty półkolonii mogą odstraszać wielu rodziców. Tygodniowe zajęcia dla dziecka mogą wynieść nawet 1100 zł, co jest niemałym wydatkiem, zwłaszcza dla rodzin z więcej niż jednym dzieckiem. Alternatywą w niskobudżetowych opcjach pozostają różne lokalne wydarzenia oraz atrakcje takie jak kino czy wyjazdy na łyżwy.

Rodzice, tacy jak Martyna, stają przed podobnymi dylematami. Ma dwie córki w różnych klasach szkolnych i zapisuje je na półkolonie do domu kultury. – Zajęcia są dobrze zorganizowane i atrakcyjne, w dodatku cena jest w miarę przystępna – mówi. Jednak sama przyznaje, że wolałyby jechać na narty, co w ich sytuacji finansowej jest niemożliwe.

Ewelina, mama drugoklasistki, wskazuje, że organizacja przestrzeni dla dzieci w czasie ferii jest bardzo wymagająca, zwłaszcza gdy ma się dwa tygodnie wolnego od szkoły. Może to prowadzić do stresu, szczególnie w kontekście pracy zawodowej, ponieważ nie każdy rodzic ma możliwość wzięcia urlopu. W rozmowach z innymi rodzicami często dochodzi do wniosku, że pomoc babć i dziadków jest nieoceniona, ale nie zawsze można na nią liczyć.

Na dodatek, wielu rodziców wolałoby, aby ich dzieci mogły spędzać czas w bardziej zorganizowany sposób. Półkolonie oferują wiele zajęć – od wycieczek do kina, po warsztaty plastyczne i ruchowe. Niestety, jak zauważa Ewelina, nie wszyscy znajdą dla siebie miejsce. W tym roku na półkoloniach jej córka z nowych znajomych ma wsparcie, co znacznie poprawia atmosferę sytuacji.

W kontekście organizacji ferii, Marzena, matka ośmioletniego syna, stwierdza, że do tej pory zazwyczaj spędzali ferie w górach. Jednak w tym roku zauważa, że syn nie jest jeszcze gotowy na samodzielne półkolonie, a wszechobecne stragany z tandetnymi pamiątkami mogą być problemem. Ostatecznie jednak, jak podkreśla, każda forma spędzania czasu jest lepsza od nudy w domu.

Ferie zimowe stają się więc nie tylko czasem wypoczynku, ale także ogromnym logistycznym wyzwaniem dla rodziców, którzy muszą balansować pomiędzy kosztami a chęcią zapewnienia dzieciom atrakcyjnych zajęć. Jak widać, zimowa przerwa jest czasem nie tylko radości, ale i zmartwień, a wiele rodzin zmaga się z podobnymi problemami na całej Polsce.