Rozrywka

Festiwal Orange Warsaw 2025: Niezapomniany pierwszy dzień pełen emocji i muzycznych wrażeń!

2025-05-31

Autor: Tomasz

Pierwsze nuty na Orange Warsaw Festival 2025!

Podczas inauguracji tegorocznego Orange Warsaw Festival, na scenie Warsaw Stage zagrali muzycy z zespołu Lordofon. Ich mieszanka alt rocka, dance i rapu od pierwszych dźwięków rozgrzała publiczność. Choć nie jestem ich codziennym słuchaczem, energia płynąca z ich występu była tak zaraźliwa, że nie mogę się doczekać, by wrócić do ich twórczości.

Niesamowita Loreen pod deszczem!

Następnie przeniosłem się na Orange Stage, gdzie występ miała Loreen. Niestety, deszcz zjechał atmosferę, ale to nie przeszkodziło Eurowizyjnej królowej w hipnotyzowaniu tłumów. Jej występ, w minimalistycznej scenerii, zawierał hity takie jak "Gravity" i "Euphoria", tworząc wyjątkowy klimat. Mimo wcześniejszej pory rozpoczęcia, show zasługuje na polecenie.

Zaskakująca strefa Netflixa!

Z ciekawością udałem się do strefy Netflixa, gdzie spotkałem uczestników polskiej edycji "Nowe Rozdanie: Rhythm + Flow". Raperzy chętnie dzielili się swoimi doświadczeniami z fanami, a fotobudka przyciągała tłumy chętnych do uwiecznienia chwil. Na mini scenie występowali utalentowani uczestnicy talent show.

Michael Kiwanuka: Magiczne chwile!

Michael Kiwanuka to kolejny artysta, który znacząco wyróżnił się podczas festiwalu. Jego soulowy styl porwał publiczność, a przeboje "You Ain't The Problem" oraz "Cold Little Heart" nie pozostawiły nikogo obojętnym. Hitowe kompozycje były wzbogacone o chór, któremu w dużej mierze zawdzięczał magiczny klimat.

Hubert rozkręca party!

Kolejnym punktem programu był Hubert na Warsaw Stage, który zaskoczył swoim wyczilowanym rapem z "Kobayashi". Energia, jaką zdołał wydobyć z publiczności, była imponująca, a jego utwory przemieniały się w eksplozje emocji. Miałem także okazję zobaczyć występ Coals – zawsze czekałem na tę chwilę, by w końcu doświadczyć ich brzmienia.

Chivas: Kontrowersyjny ale z potencjałem!

Chivas, choć budził we mnie mieszane uczucia, dostarczył emocji na scenie. Najstarsze utwory, jak "Kupić Jej Gaz Czy Torebkę?", wypadły świetnie dzięki interakcji z publicznością. Mimo to, jego nowoczesne podejście do muzyki, wydawało się w niektórych momentach zbyt przekombinowane.”},{