Rozrywka

Finał Męskiego Grania 2025: Spektakularne występy i poruszający manifest [ZDJĘCIA]

2025-08-24

Autor: Magdalena

Zmiana pogody, ale nie nastroju

Mimo że aura przypominała bardziej jesień niż lato, tysięce fanów szalało pod sceną aż do późnych godzin nocnych. Wśród wykonawców pojawił się Igor Herbut, który zinterpretował utwory Marka Grechuty, a także Brodka, która zaprezentowała swój album "Sadza". Wieczór był również okazją do uczczenia 30-lecia wytwórni Mystic, w którym udział wzięli tacy artyści jak Artur Andrus, Maria Peszek, Czesław Mozil czy Fisz.

Powrót legend: Sistars na scenie

Z niecierpliwością oczekiwano na koncert Natalii i Pauliny Przybysz. Siostry, występujące jako Sistars, powróciły po latach, zachwycając fanów takimi hitami jak "Siadaj", "Synu" i "Sutra".

Krzysztof Zalewski podbija serca tłumów

Na głównej scenie błyszczał Krzysztof Zalewski, który w duecie z Grzegorzem Turnauem wykonał wzruszający utwór "Naprawdę nie dzieje się nic". Później porwał publiczność podczas "Zabawy", kiedy to tłum uniósł telefony z latarkami, tworząc zapierającą dech w piersiach iluminację. Artyści nie bali się zabrać głosu w ważnych sprawach, które, jak podkreślił, nie mogą pozostawać obojętne.

Poruszający manifest Zalewskiego

"To nie jest manifest polityczny, ale na naszych oczach dzieje się ludobójstwo(...). Nie zapominajmy o Ukrainie. Róbmy to, co możemy, nawet jeśli to drobne ruchy, aby ostatecznie móc żyć w pokoju w przyzwoitym świecie" - apelował, zwracając uwagę na obecną sytuację.

Orkiestra Męskiego Grania i wielka niespodzianka

Kulminacją wieczoru był występ Orkiestry Męskiego Grania, w składzie Natalia Przybysz, Błażej Król, Ralph Kaminski i Igor Herbut, którzy wykonali hymn "To bardzo ziemskie" oraz finałową "Tę samą chwilę". Największą niespodzianką wieczoru był występ Beaty Kozidrak, która po długiej przerwie na scenie zaśpiewała razem z Kaminskim. Wzruszone łzy popłynęły zarówno na scenie, jak i wśród publiczności.

Niepowtarzalne chwile, które zostają w pamięci

Finał Męskiego Grania 2025 pokazał, że ta trasa to coś więcej niż tylko koncerty; to momenty, które uczestnicy będą wspominać przez lata. "To bardzo ziemskie, a jednak niepowtarzalne" - podsumowano zachwyty nad finałowym koncertem na Bemowie.