Finał Pucharu Polski: Pogoń Szczecin znów klęka przed Czarnymi Sosnowiec!
2025-05-17
Autor: Agnieszka
Niezapomniane emocje w finale Pucharu Polski
Pogoń Szczecin, od lat walcząca o triumf w Pucharze Polski, po raz kolejny znalazła się w sytuacji, która z pewnością przejdzie do historii. Po zeszłorocznej porażce z Wisłą Kraków, drużyna ponownie musiała stawić czoła przeciwnościom losu, tym razem w finale przeciwko Czarnym Sosnowiec.
Wielka szansa, wielka porażka
Finał, który odbył się w Łodzi, wydawał się być idealnym momentem na przełamanie dla szczecińskiej drużyny. W pierwszej połowie dominowały na boisku, oddając wiele strzałów, lecz brakowało im skuteczności. Nawet rzut karny, podyktowany za faul Patrycji Sarapaty, nie przyniósł rezultatu, gdyż Kornelia Okoniewska trafiła w ręce bramkarki, Julii Woźniak. Do przerwy 0:0.
Niespodziewany zwrot akcji
Druga połowa miała być czasem rehabilitacji. Pogoń ponownie wywalczyła rzut karny, ale Weronika Szymaszek również nie znalazła drogi do bramki. W 78. minucie, niewykorzystane szanse zemściły się, a Klaudia Miłek zdobyła pierwszą bramkę dla Czarnych Sosnowiec, otwierając wynik meczu.
Walka do ostatnich minut
Jednak chwila historii miała dopiero nadejść! Po czerwonej kartce dla Sarapaty, Czarni zostali zdziesiątkowani, a Pogoń wykorzystała osłabienie rywalek. W 84. minucie, Szymaszek w końcu doprowadziła do wyrównania i doprowadziła do dogrywki.
Decydujące rzuty karne
Mimo przewagi, dodatkowe 30 minut nie przyniosło rozstrzygania. Mistrzostwo wymagało więc rzutów karnych. Na początku, Pogoń prowadziła, gdy Zuzanna Witek nie trafiła do bramki, dając szczeciniankom 3:1. Lecz losy meczu się odwróciły - Roszady w składzie Czarnych wycisnęły z nich maksimum.
Czarni Sosnowiec z Pucharem w rękach!
W decydującej chwili, Klaudia Miłek wykorzystała rzut karny, przynosząc Czarnym Sosnowiec 14. triumf w historii Pucharu Polski. Pogoń Szczecin raz jeszcze musiała pogodzić się z kolejną porażką.