Glejak zabił Kołaczkowską, ale nadzieja na nową terapię dla pacjentów
2025-07-25
Autor: Jan
Glejak – zabójca wśród nowotworów
Glejak, jeden z najgroźniejszych nowotworów mózgu, atakuje z niezwykłą prędkością, a jego objawy często są mylone z codziennymi dolegliwościami. Niestety, zaledwie 14-15 miesięcy to mediana przeżycia dla pacjentów. Joanna Kołaczkowska, znana artystka kabaretowa, stała się ofiarą tego bezlitosnego schorzenia, umierając zaledwie trzy miesiące po diagnozie.
Przełom w leczeniu glejaka!
Niedawno nadeszła jednak dobra wiadomość! Europejski Komitet ds. Produków Leczniczych zarekomendował rejestrację worasidenibu – pierwszego nowego leku na glejaka od 25 lat. Ciekawostką jest, że terapia ta jest już stosowana w wielu krajach, a w Europie decyzja EMA może zapaść w nadchodzących miesiącach.
Jak działa worasidenib?
Worasidenib to molekularna nowość w walce z glejakiem, blokująca enzymy IDH1/2 odpowiedzialne za rozwój guzów. Badania kliniczne III fazy (INDIGO) wykazały, że ten innowacyjny lek znacząco wydłuża czas przeżycia bez progresji choroby z 11,1 do imponujących 27,7 miesięcy.
Komu pomoże nowa terapia?
Worasidenib jest przeznaczony dla pacjentów z rozlanym glejakiem II stopnia i „mutacją IDH1/2”, którzy przeszli wyłącznie operację. W Unii Europejskiej dostępny ma być dla dorosłych oraz młodzieży powyżej 12. roku życia.
Uważaj na objawy!
Objawy glejaka często są bagatelizowane. Mogą obejmować bóle głowy, zawroty głowy, nudności, wymioty oraz problemy z pamięcią czy mową. Dla Joanny Kołaczkowskiej, podobnie jak dla wielu innych, choroba postępowała w zastraszającym tempie. Zwracaj uwagę na swoje zdrowie – wiedza to potęga!