Sport

Gorąco na linii Stoeckl - Małysz! Nowe szczegóły konfliktu w Polskim Związku Narciarskim

2025-02-16

Autor: Magdalena

W piątek media obiegła informacja o rezygnacji Alexandra Stoeckla z pozycji dyrektora sportowego ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej w Polskim Związku Narciarskim (PZN). Austriacki trener zakomunikował swoją decyzję w oświadczeniu skierowanym do norweskich mediów, co wywołało duże zamieszanie w polskim środowisku sportowym. Stoeckl, który przez 13 lat prowadził z sukcesami reprezentację Norwegii, miał być nadzieją na odrodzenie polskich skoków narciarskich.

W programie Polsatu Sport, członek PZN, Adam Kot, skrytykował Stoeckla, twierdząc, że nie spełnił oczekiwań związku. Mówił, że do jego obowiązków należało nie tylko stworzenie systemu szkoleniowego, ale i walka o zawodników z pozycji szefa skoków narciarskich. Kot przypomniał również o sytuacjach dyskwalifikacji zawodników, które obnażyły problemy w organizacji.

Warto również dodać, że Stoeckl miał wsparcie ze strony legendy austriackiego skoków, Alexandra Pointnera, który skrytykował działania PZN w tej sprawie. Cała sytuacja jeszcze bardziej komplikuje się w obliczu decyzji innego trenera, Filipa Rzepeckiego, który również rozważa zakończenie współpracy z PZN.

Kot zapowiedział nadzwyczajne zebranie zarządu PZN w przyszłym tygodniu, na które zaproszeni zostaną zarówno Stoeckl, jak i Rzepecki. W rozmowie podkreślił, że ve w tej sprawie należy dążyć do wspólnego wyjaśnienia sytuacji, ponieważ tego typu kwestie powinny być rozwiązane bezpośrednio, a nie w mediach.

W kontekście tej sytuacji nie można zapomnieć, że polski sport narciarski stoi przed wieloma wyzwaniami, a konflikt pomiędzy trenerami i PZN może negatywnie wpłynąć na przygotowania do nadchodzących zawodów. Przy okazji warto zadać pytanie, jak wygląda przyszłość polskich skoków narciarskich i czy uda się zażegnać obecny kryzys przed zbliżającymi się ważnymi imprezami?