Kraj

Grabiec: Ojciec asystentki Tuska był żołnierzem armii radzieckiej! Czy nowy skandal wisi w powietrzu?

2024-07-25

Autor: Magdalena

W środowy wieczór media społecznościowe eksplodowały po ujawnieniu informacji dotyczącej jednej z asystentek społecznych Donalda Tuska. Chociaż ta kwestia była znana od kilku miesięcy, dopiero teraz wywołała burzę.

Donald Tusk, lider Platformy Obywatelskiej, zatrudnia dwie asystentki. Jedną z nich jest kosmetolog Kristina Voronovska, która na co dzień pracuje w salonie „Dream of Beauty”. Na stronie salonu czytamy, że Voronovska jest „absolwentką kosmetologii, zakochaną w anatomii skóry” oraz „specjalizuje się w technikach stylizacji i upiększania okolicy oka i brwi”. Natychmiast zaczęto zadawać pytania o jej kwalifikacje, które pozwoliły jej zostać asystentką Tuska. Ale to był dopiero początek. Z czasem zaczęły pojawiać się poważniejsze wątpliwości, dotyczące lobbingu i – co ważniejsze – bezpieczeństwa kraju.

KPRM zapewnia, że Voronovska została sprawdzona

W odpowiedzi na mnożące się pytania, głos zabrał szef KPRM, Jan Grabiec. „Kristina pracuje u nas w Platformie od 2022 roku. Została przyjęta na stanowisko sekretarskie, gdy szukaliśmy nowych ludzi, aby rozbudować biuro przed kampaniami wyborczymi” – tłumaczył Grabiec.

Dodał także, że Voronovska ukończyła ekonomię na Ukrainie i pracowała tam w sektorze bankowym. W Polsce mieszka od 2018 r. „Szukała pracy w bankach, a gdy jej nie znalazła, zatrudniła się w gabinecie kosmetycznym. Cały czas jednak odpowiadała na oferty rekrutacyjne i tak trafiła do nas. Szefowa naszego biura, Monika Krzepkowska, uznała, że Kristina ma potencjał, dobrze mówi po polsku, bo ma polskie korzenie, i że warto dać jej szansę” – powiedział Grabiec.

Wybitne zdolności i kontrowersje

Szef KPRM opisał także zdolności Voronovskiej. „Była wyróżniającą się pracownicą i na początku tego roku, gdy tworzyliśmy biuro poselskie Tuska, razem z Moniką Krzepkowską zarekomendowaliśmy ją do prowadzenia tego biura” – dodał.

Ojciec był żołnierzem radzieckim

Grabiec potwierdził, że Kristina Voronovska urodziła się w Polsce, ponieważ jej ojciec stacjonował tu jako żołnierz armii radzieckiej. „Jako Ukrainiec wstąpił do armii ukraińskiej po powstaniu niepodległej Ukrainy i obecnie jest emerytowanym wojskowym, zajmującym się bezpieczeństwem i ochroną obiektów” – informuje Grabiec.

Weryfikacja i bezpieczeństwo

Voronovska wychowywała się na Ukrainie, ale jej dziadkowie mają polskie korzenie. Ma też daleką rodzinę w Rosji, ale nie jest to jej siostra. „Jak każda osoba w otoczeniu premiera, została sprawdzona przez polskie służby, które nie miały zastrzeżeń. Nie ma dostępu do poufnych dokumentów. Zajmuje się relacjami w ramach biura poselskiego” – podkreślił szef KPRM.

Ta sytuacja rodzi pytania, na które wciąż brakuje odpowiedzi. Czy zatrudnienie osoby z tak skomplikowaną przeszłością to przypadek, czy początek poważniejszych problemów? Śledź nas, aby być na bieżąco z najnowszymi rewelacjami!