Grześ z "Love Never Lies" po BURZLIWYM reunion: "Ta relacja wiele mi pokazała"
2025-03-10
Autor: Michał
Ostatni odcinek "Love Never Lies" dostarczył widzom emocji, których się nie spodziewali. Uczestnicy programu spotkali się w ramach tzw. "reunion", gdzie ujawnili, jak potoczyły się ich losy po zakończeniu show. Nie zabrakło łez, dram oraz intensywnych dyskusji, a jedną z najbardziej kontrowersyjnych par byli Grzegorz i Martirenti.
Marta ogłosiła, że jest już w nowym związku, a Grzegorz potwierdził, że także spotyka się z kimś nowym, prawdopodobnie z Ewą Zawadą. Ich rozmowy były napięte, a emocje sięgały zenitu – w sieci pojawiły się ogromne kontrowersje dotyczące zachowania Martirenti.
Wielu fanów programu krytykowało Martę za to, jak traktowała Grześka podczas reunion. Często przerywała mu i nie pozwalała mu na swobodną wypowiedź. Kiedy Grześ chciał wyrazić wdzięczność za wspólnie spędzone chwile, Marta skomentowała: "Zrób to lepiej, mówiąc o sobie, a nie o naszej relacji." W odpowiedzi Grzegorz zamilkł, co wzmocniło już i tak narastające napięcie.
Po programie Grzegorz postanowił zabrać głos i wyjaśnić swoje myśli poprzez media społecznościowe. Podkreślił, że minęło już ponad pół roku od ich rozstania i czas leczy rany. W swojej relacji mówił o tym, jak wiele się nauczył z tego doświadczenia, a także o dorosłości, którą zyskał. Grześ zaakcentował, że dziękuje za tę relację, ponieważ ukazała mu to, co jest istotne w przyszłych związkach.
"Nie żałuję niczego, co się wydarzyło. Życie uczy nas wielu rzeczy i najważniejsze, to wyciągać lekcje, a nie użalać się nad sobą. Dzięki tej relacji stałem się pewniejszy tego, czego szukam w partnerce na całe życie. Chcę, abyście wiedzieli, że wasze wsparcie ma dla mnie ogromne znaczenie. Dziękuję za tak wiele inspirujących wiadomości – czuję się, jakbym miał najlepszych przyjaciół na wyciągnięcie ręki!"
Grzegorz zdecydowanie zaprasza swoich obserwatorów do pozostania w kontakcie i obiecuje, że jego profil będzie miejscem pełnym pozytywnej energii oraz inspiracji.
"Czy jesteście ciekawi, co przyniesie przyszłość dla Grześka?" – pytanie to staje się coraz bardziej aktualne w miarę, jak związek z Martirenti staje się odległym wspomnieniem.