Helena Englert bez skrupułów o tatusiu! Co za kontrowersyjne słowa!
2025-10-23
Autor: Andrzej
Z rodziną na scenie!
Helena Englert, córeczka znanych postaci polskiego kina - Jana Englerta i Beaty Ścibakówny - rusza pełną parą, podążając śladami rodziców. Mimo że ukończyła Akademię Teatralną w Warszawie zaledwie rok temu, jej obecność na planie filmowym zadebiutowała znacznie wcześniej.
Największą popularność przyniosła jej rola w "Bring Back Alice", a od tego czasu zagrała w wielu innych znanych produkcjach.
Wyzwania na horyzoncie
Choć 25-letnia aktorka zagościła w takich serialach jak "Rodzinka.pl", "Algorytm miłości" czy "Śleboda", w ostatnim wywiadzie dla "Twojego Stylu" otworzyła się na temat zawodowych trudności. Przyznała, że czuje niedocenienie, wypalenie zawodowe i ma coraz większe problemy z odnalezieniem się w branży. Stwierdziła, że zawód aktora "kocham bez wzajemności".
Córka pod ostrzałem krytyki
W przeszłości Helena nie miała łatwo na początku swojej kariery. Odniosła się do kontrowersji związanej z decyzją ojca o obsadzeniu jej i matki w "Hamlecie". Zrozumiała argumenty krytyków, ale dla niej była to szansa na współpracę z tatą.
"Nie mam kontrargumentów [...], ale to może być ostatnia okazja, by pracować z tatą. On przez swoje ręce przewinął pokolenia aktorów, a ja chcę również czerpać od niego garściami" - wyznała, wyrażając gorycz.
Zaskakujący aktorski idol!
Nie dziwi więc, że w nowym wywiadzie, pytana o swojego największego aktorskiego wzoru, zaskoczyła wszystkich słowami, które mogą nie przypaść do gustu jej ojcu.
Podczas rozmowy z serwisem Filmweb, Helena na jednym z pytań odpowiedziała z humorem: "Mój stary. Nie, żartuję. Florence Pugh. Bardzo ją lubię" - ogłosiła otwarcie. Czy ta wypowiedź sprawi, że relacje z Janem wrócą na właściwe tory?