Sport

Hubert Hurkacz w Szanghaju: Niezapomniany powrót i niesamowity posąg!

2024-10-03

Autor: Agnieszka

W ubiegłym roku Hubert Hurkacz zdobył Szanghaj w spektakularnym stylu, pokonując w finale wyżej notowanego Andrieja Rublowa wynikiem 6:3, 3:6, 7:6(8). Polak obronił piłkę meczową, co tylko podkreśla jego niezłomność i umiejętności w trakcie tego emocjonującego starcia.

Jednak w bieżącym roku Hurkacz ogłosił, że nie weźmie udziału w obronie tytułu z powodu trwających problemów zdrowotnych. "Wracając na kort po kontuzji i operacji, nie mogę grać na 100% moich możliwości. Nie chcę tylko uczestniczyć w turniejach, ale dążyć do zwycięstw w finałach," powiedział wrocławski tenisista.

Podczas gdy Hurkacz zmaga się z rehabilitacją, w sieci zyskał popularność posąg, który przedstawia go w stylu chińskiego wojownika. Posąg został odsłonięty przed kompleksem tenisowym w Szanghaju w celu uczczenia jego zeszłorocznego triumfu. "Hubi" dołączył w ten sposób do grona takich legend jak Roger Federer, Novak Djoković oraz Andy Murray, którzy również zostali uhonorowani w ten sam sposób.

Figury zwycięzców nawiązują do znanej Terakotowej Armii, która od 1987 roku jest wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Hurkacz jako część tej kultowej grupy zyskał jeszcze większe uznanie i prestiż w świecie tenisa.

Niestety, z powodu absencji Polak straci 1000 punktów rankingowych, co spowoduje, że z dniem 14 października spadnie z ósmego miejsca w rankingu ATP, co z pewnością będzie dla niego trudnym momentem.

Mimo to, fani Hurkacza pozostają pełni nadziei na jego szybki powrót na korty w pełnym zdrowiu, a z jego determinacją wierzymy, że jeszcze nie raz usłyszymy o jego sukcesach na największych turniejach!