Hurkacz Powraca na Kort i Zaskakuje. Komentator Nie Mógł Wierzyć w Jego Grę!
2025-04-25
Autor: Marek
Hubert Hurkacz, 28. na liście ATP, stawił czoła pierwszemu rywalowi w turnieju ATP 1000 w Madrycie, Francuzowi Benjaminowi Bonziemu (62). Jego powroty na kort czekały wszyscy, zwłaszcza po tygodniach nieobecności.
To był niezwykle wyczekiwany powrót, ponieważ Hurkacz grał ostatnio 10 marca w Indian Wells, gdzie przegrał z Alexem de Minaurem w dość nieprzyjemny sposób 4:6, 0:6. Mówi się, że dalsza decyzja o odpuszczeniu Miami, Monte Carlo oraz Monachium nie była z powodu kontuzji, lecz chęci cięższych treningów, aby powrócić do optymalnej formy.
Początek z Trudnościami!
Już na początku meczu można było zauważyć, że Hurkacz nie był pewny swojej gry. Szybko stracił podanie i Francuz wyszedł na prowadzenie 2:1. Komentator Polsatu Sport, Dawid Olejniczak, zauważył: "Polak długo nie grał, więc być może brakuje mu rytmu meczowego."
Na szczęście, z minuty na minutę Hurkacz prezentował się coraz lepiej. Szybko odrobił straty, prezentując świetne akcje wolejowe, co pozwoliło mu prowadzić 4:3 przy wsparciu z licznych polskich kibiców, którzy skandowali "Hubi, Hubi".
Francuz Nie Odpuszcza!
Jednak ten moment chwały szybko minął. Bonzi zabezpieczył swoje podanie, a w kluczowym dziewiątym gemie, z pomocą smeczy Hurkacza, udało mu się przełamać. Seta zakończył asem, wygrywając 6:4.
Reaktywacja Hurkacza
Drugi set rozpoczął się z kolejnymi problemami dla Hurkacza, który, mimo początkowego zrywu, nie zdołał utrzymać tempa. Komentatorzy kusili widzów informacją, że Hurkacz potrzebuje agresywniejszej gry, co zdawało się przynieść efekty, gdy po chwili Polak prowadził 3:2.
Jednak Bonzi odzyskał kontrolę, bombardując Hurkacza skutecznymi serwisami oraz pięknymi bekhendami. Gdy Hurkacz znalazł się w trudnej sytuacji, musiał stawić czoła piłce setowej, co ostatecznie nie wystarczyło. Bonzi utrzymał przewagę, wygrywając mecz po godzinie i 29 minutach.
Co Z Przyszłością Hurkacza?
Hurkacz zakończył mecz z 21 winnerami, niestety popełniając aż 29 niewymuszonych błędów. Francuz miał lepsze statystyki (24-23). Mimo przerwy, polski tenisista zmaga się z poszukiwaniem swojej formy.
Kolejne zawody zbliżają się wielkimi krokami, bowiem Hurkacz weźmie udział w turnieju w Rzymie 7 maja. W ubiegłym roku dotarł tam do ćwierćfinału. Teraz musi bronić ważnych punktów. Po Rzymie planuje wystąpić w Genewie, a następnie, być może, w mniejszych turniejach Challanger.
Hurkacz ma przed sobą również Roland Garros, gdzie względem rozstawienia będzie musiał zmierzyć się z wyzwaniem utrzymania formy i odpowiedniego zarządzania swoimi występami. W trzeciej rundzie Bonzi zmierzy się z lepszym z pary Taylor Fritz (USA, 4. ATP) - Christopher O’Connell (Australia, 87.). Transmisje z imprezy będzie można śledzić na Polsacie Sport.