Sport

Iga Świątek traci pozycję liderki w rankingu WTA na rzecz Aryny Sabalenki

2025-06-07

Autor: Marek

Zaskakujący sezon na Roland Garros

Iga Świątek przybyła na tegoroczny turniej Wielkiego Szlema w Paryżu z małymi oczekiwaniami. Po serii słabszych występów mało kto stawiał na jej zwycięstwo, a eksperci bardziej wskazywali na Arynę Sabalenkę czy Coco Gauff. Choć w Paryżu oczekiwania były mniejsze, Świątek nie zwalniała tempa — w swoich słowach ciągle podkreślała chęć wygrania każdego turnieju.

Finałowy thriller underego Świątek

Zaskakująco dla wszystkich, Iga dotarła aż do półfinału, gdzie stanęła naprzeciw Sabalenki. Białorusinka, przeszła przez turniej bez większych problemów, co sprawiło, że było jasne: to ona jest faworytką. Mimo że Świątek zaprezentowała się dobrze, ostatecznie to Sabalenka zdominowała mecz i awansowała do finału.

Porażka, która zaskoczyła

Pojedynek między Sabalenką a Gauff był niezwykle emocjonujący, zacięty i trwał niemal trzy godziny. Ostatecznie Coco Gauff odniosła zwycięstwo, przez co Świątek straciła nie tylko tytuł, ale również szansę na obronę swojej pozycji jako numer jeden w rankingu.

Cios w serce Polki

Po tym finale sytuacja w rankingu stała się drastyczna. Iga Świątek notuje teraz tylko 4618 punktów, podczas gdy Aryna Sabalenka ma ich aż 11553, co oznacza przepaść wynoszącą 6935 punktów. Coco Gauff, po wygranej w Paryżu, zyskała dodatkowe 8083 punkty, jeszcze bardziej oddalając Świątek od czołówki.

Trudne zadanie przed Igą

Sytuacja Świątek jest najgorsza od lat, a odzyskanie prowadzenia w rankingu WTA będzie wymagało ogromnego wysiłku. Szanse pojawią się w drugiej części sezonu, ponieważ w tym samym okresie w zeszłym roku Iga notowała słabsze wyniki. To może otworzyć drzwi do zdobycia ważnych punktów.

Czy codzienność Igą stała się trudna?

Oczekiwania na przyszłość dotyczą nie tylko jej wyników, ale również osobistych emocji, jakie towarzyszą zawodniczce w tym trudnym czasie. Czy Świątek zdoła wrócić na szczyt? To pytanie, które pozostało w głowach fanów oraz ekspertów po zawirowaniach na Roland Garros.