Iga Świątek w tarapatach? "Cierpią na to samo" – analiza meczu
2025-02-01
Autor: Michał
W szokującym półfinale Australian Open, Iga Świątek przegrała z Madison Keys w meczu, który zakończył się wynikiem 7:5, 1:6, 6(8):7. Starcie trwało ponad dwie i pół godziny, a ostatecznie to Amerykanka wyszła z kortu w Melbourne jako zwyciężczyni, pokonując Arynę Sabalenkę w finale. Dawid Celt, trener Igi, przyznał, że porażka przy wykorzystaniu piłki meczowej jest zawsze bolesna, zwłaszcza w tak prestiżowym turnieju jak Wielki Szlem.
Mats Wilander, legenda tenisa i siedmiokrotny mistrz Wielkiego Szlema, skomentował przyczyny niepowodzenia Polki. Podkreślił, że Świątek wydawała się spięta, co wpłynęło na jej grę. - Po prowadzeniu 5:2 w pierwszym secie straciła impet, co jest niecodzienne dla zawodnika jej kalibru. Wilander zauważył, że Iga popełniła nietypowe błędy, które rzadko się zdarzają. Zwrócił również uwagę na jej bekhend, który w tym spotkaniu nie był na zwykłym poziomie.
Wilander postanowił porównać Igę do legendy tenisa, Martiny Hingis, pięciokrotnej zwyciężczyni turniejów wielkoszlemowych. Zaznaczył, że obie zawodniczki zmagają się z podobnymi problemami, gdy na korcie stawiane są przed nimi mocne uderzenia przeciwniczek. - Nie znoszą być dominowane i kiedy nie mogą dyktować warunków, ich gra traci na jakości - mówił Wilander.
W dalszej części swojej analizy przyznał, że być może Iga próbowała pokonać rywalki zbyt agresywnie. Mimo niepowodzenia w Melbourne, Wilander jest przekonany, że poziom zawodniczki nadal rośnie. Teraz Świątek czeka na kolejne wyzwania w turniejach w Dausze i Dubaju, gdzie będzie miała szansę „zrehabilitować się“ i udowodnić, że potrafi wyciągać wnioski z porażek.
Jest wiele emocji związanych z jej przyszłością w sporcie. Czy Świątek znajdzie sposób, aby wrócić na szczyt i powtórzyć swoje sukcesy? Czas pokaże!