Sport

Iga Świątek zaskoczyła wszystkich! Nie obroni tytułu w Indian Wells – koniec niesamowitej serii!

2025-03-15

Autor: Marek

Iga Świątek nie obroni tytułu w Indian Wells, co stanowi ogromne zaskoczenie dla fanów polskiego tenisa. Pierwszy set meczu, który był pełen zwrotów akcji, zakończył się pechowo dla Igi, a jego wyniki były niekorzystne. W drugiej partii, Polka zareagowała jednak błyskawicznie, prezentując znakomity tenis.

Mirra Andriejewa, 17-letnia Rosjanka, pokonała Świątek w trzeciej, emocjonującej partii, co pozwoliło jej na wywalczenie miejsca w swoim drugim finale rangi 1000 w ciągu zaledwie miesiąca. Wskoczy ona tym samym na najwyższą pozycję w rankingu WTA w swojej karierze, co jest ogromnym osiągnięciem w tak młodym wieku.

Kibice, którzy przybyli na półfinałowy mecz w Indian Wells, mieli okazję zobaczyć cztery z najlepszych tenisistek sezonu. Spotkanie rozpoczęło się z wielkim napięciem, gdy Świątek stanęła do walki z Andriejewą. Obie zawodniczki, znane z imponujących serii zwycięstw, stworzyły widowisko na światowym poziomie.

Początek meczu to od razu emocje związane z trudnymi warunkami na korcie centralnym. Zmienne wiatry wymuszały na zawodniczkach dostosowanie się do nietypowych warunków. Andriejewa zaskoczyła swoją przeciwniczkę, wybierając serwis z powrotem, co ustawiło ton całego spotkania.

Pierwszy set był wyrównany, jednak Andriejewa zdołała przełamać serwis Świątek przy stanie 4:4, co dało jej przewagę i szansę na zamknięcie seta. Polka, mimo trudności, zagrała znakomity gem na returnie, szybko przełamując Andriejewą, co kolejny raz podniosło napięcie.

Tie-break stał się kluczowym momentem. Mirra Andriejewa pokazała niesamowitą formę, wygrywając go 7:6(1), a Iga Świątek musiała natychmiast zareagować, aby przełamać tę niekorzystną passę. W drugim secie Świątek zdominowała rywalizację, pokazując niebywałą determinację i wracając do gry. Wygrywając ten set 6:1, wciąż miała nadzieję na wygranie meczu.

Jednak w trzecim secie to Andriejewa ponownie objęła kontrolę, a Świątek, mimo prób powrotu, nie zdołała wyrównać sytuacji. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 6:7(1), 6:1, 3:6, co oznacza, że Iga nie obroni tytułu, a Andriejewa zyskała awans do finału. To kluczowe spotkanie pokazuje, jak brutalny potrafi być świat tenisa, gdzie każda decyzja na korcie ma ogromne znaczenie.

Nie możemy jednak zapomnieć, że Iga Świątek pozostaje jedną z największych nadziei polskiego i światowego tenisa, a jej przyszłością jest jeszcze wiele ekscytujących rozgrywek. Mimo tej porażki, pozostaje na czołowej pozycji w WTA i z pewnością wróci jeszcze silniejsza!