Świat

Izraelski minister: Zagłodzenie Palestyńczyków może być "zasadne i etyczne"

2024-08-06

Autor: Magdalena

Izraelski minister finansów, Becalel Smotricz, wywołał burzę swoimi kontrowersyjnymi komentarzami na temat blokady pomocy humanitarnej do Strefy Gazy. Podczas konferencji zorganizowanej przez gazetę "Israel Hayom" w poniedziałek, 5 sierpnia, Smotricz oświadczył, że zniszczenie Hamasu jest niemożliwe bez kontrolowania pomocy humanitarnej. Wskazał, że blokada ta mogłaby być "zasadna i etyczna", mimo że brak międzynarodowego poparcia uniemożliwia podjęcie takich kroków.

Zablokowanie pomocy humanitarnej – gest etyczny?

Według ministra Smotricza, Hamas systematycznie przejmuje pomoc humanitarną, co znacząco przedłuża trwający konflikt. "Gdybyśmy pół roku temu wzięli odpowiedzialność za humanitarną pomoc, skierowalibyśmy ją, bo nie mamy wyboru. W dzisiejszej globalnej rzeczywistości nie da się prowadzić wojny bez międzynarodowej zgody. Nikt nie pozwoli nam zagłodzić dwóch milionów obywateli na śmierć, nawet jeśli może by to było zasadne i etyczne, aby nasi zakładnicy zostali zwróceni" - powiedział minister.

Głód jako broń w rękach Izraela?

Wypowiedzi Smotricza rodzą poważne pytania o etykę i moralność w kontekście działań wojennych. Organizacje humanitarne, takie jak Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża, wielokrotnie zwracały uwagę na katastrofalne skutki blokady dla ludności cywilnej w Strefie Gazy. Monitorujące te sytuacje organy międzynarodowe alarmowały, że blokada nie tylko prowadzi do bezprecedensowego kryzysu humanitarnego, ale także łamie prawa człowieka.

Czy świat zareaguje?

Komentarze izraelskiego ministra mogą wpłynąć na reakcje międzynarodowej społeczności. Wielu analityków wskazuje, że takie wypowiedzi mogą wywołać wzrost napięć oraz nałożyć dodatkową presję na Izrael ze strony organizacji międzynarodowych i rządów innych państw.

Co dalej?

W obliczu takich kontrowersji, przyszłe kroki Izraela będą z pewnością uważnie monitorowane przez społeczność międzynarodową. Pytanie, które się nasuwa, brzmi: Czy etyczne rozważania jednego ministra mogą zmienić postawę całego państwa wobec katastrofy humanitarnej, jaką jest trwający konflikt w Strefie Gazy?