Jagiellonia Białystok brutalnie zdominowała Radomiaka w meczu na szczycie
2025-02-02
Autor: Tomasz
W niedzielę na boisku w Białymstoku miało miejsce niezwykłe widowisko piłkarskie, które zakończyło się dramatycznym wynikiem 5:0 na korzyść Jagiellonii. Radomiak Radom, mimo ambitnych zapowiedzi swojego trenera Joao Henriquesa, nie był w stanie nawiązać równorzędnej walki z mistrzem Polski.
Już w pierwszych dziesięciu minutach stało się jasne, że Radomiak napotyka poważne trudności – 0:3 w ekspresowym tempie! Tak drastyczny start to zapowiedź trudnych chwil dla gości. Ich defensywa była tragicznie słaba, zawodnicy błądzili na boisku, nie potrafiąc zrozumieć, jakie mieli przyjąć założenia taktyczne. Również bramkarz Radomiaka, Maciej Kikolski, nie zaliczy tego spotkania do udanych – przepuszczał strzały, które w normalnych okolicznościach powinny były być obronione.
Jagiellonia, której przewodził trener Adrian Siemieniec, wykorzystała każdą słabość rywala. Zespół z Białegostoku żonglował piłką, wykonując efektowne zagrania, a przy tym zadziwiając chirurgiczną precyzją. Po pierwszej połowie na tablicy wyników widniało 5:0, a emocje w praktyce zamarły. Miki Villar oraz Afimico Pululu świetnie odnajdywali się w polu karnym, a Jesus Imaz dołożyl swoje trafienia.
Francuskie trio Jagiellonii rozwinęło skrzydła, sprawiając, że Radomiak jedynie starał się przetrwać. Na szczęście dla gości, rywal wyhamował na początku drugiej połowy i zdecydował się na zmiany, co pozwoliło im na złapanie oddechu.
Pomimo utworzenia kilku sytuacji po stałych fragmentach, Radomiak nie zdołał wpisać się na listę strzelców. W jednym momencie Marco Burch trafił do siatki, ale asystent sędziego podniósł chorągiewkę – spalone!
W międzyczasie Jagiellonia zdołała zyskać przewagę nad Rakowem Częstochowa, dzięki czemu zbliżyła się do Lecha Poznań na wyciągnięcie ręki – tylko trzy punkty dzieliły te drużyny w tabeli.
Mistrzowie Polski pokazali swoją klasę, a Radomiak musi teraz dokładnie przemyśleć swoją strategię i wzmocnienia w defensywie, jeśli chcą nawiązać do rywalizacji w lidze. Kolejny mecz czeka już w przyszłym tygodniu i nie może być mowy o kolejnej takiej klęsce.
Jagiellonia Białystok - Radomiak Radom 5:0 (5:0)
Gole:
1:0 Miki Villar (4')
2:0 Afimico Pululu (7')
3:0 Jesus Imaz (10')
4:0 Afimico Pululu (33')
5:0 Jesus Imaz (45')
Zalecamy wszystkim kibicom śledzenie dalszych losów drużyn. Ciekawostką jest, że Radomiak będzie musiał zmierzyć się nie tylko z poprawą formy, ale także z presją, która teraz wzrosła po tym jak stracili w tak brutalny sposób punkty. Co przyniesie kolejna kolejka? Obserwujcie z nami!