Jajeczny kryzys w USA: Trump w technicznym kłopocie?
2025-02-15
Autor: Marek
W ostatnich tygodniach Stany Zjednoczone borykają się z nieoczekiwanym kryzysem związanym z cenami jaj, który staje się poważnym tematem dla polityków i ekonomistów. Dźwignią tej sytuacji jest epidemia ptasiej grypy, która wpłynęła na drastyczne zmniejszenie populacji kur niosek w USA.
Z danych wynika, że między październikiem a styczniem liczba kur niosek spadła o 46 milionów, co stanowi 15% całkowitej populacji. Skutek? Ceny jajek wzrosły aż o 100% - z 2,5 do 5 dolarów za tuzin. W odpowiedzi na ten kryzys wiele supermarketów wprowadziło limity na sprzedaż jajek, co tylko potęguje obawy konsumentów.
Ekonomiści biją na alarm. Jason Furman, były doradca ekonomiczny prezydenta Obamy, zauważył, że obecny poziom inflacji bazowej w USA jest najwyższy od lat i wskazuje na to, że gospodarka nie wróciła do stabilności sprzed inflacyjnego szoku, który zaczął się w 2021 roku.
Problem nie kończy się jednak na cenach jaj. Krytyka ze strony sektora rolniczego wobec polityki antyimigracyjnej Trumpa budzi niepokój co do przyszłości branży. Ponad 70% pracowników rolnych w USA to imigranci, a wielu z nich nie ma uregulowanego statusu prawnego. Sektor rolniczy od lat apeluje o reformy, które umożliwiłyby legalizację pracy, ale dotychczas bezskutecznie.
Pośród tych doniesień były prezydent Donald Trump powraca z obietnicą wprowadzenia ceł na import towarów z Chin oraz innych krajów, co dodatkowo może podnieść inflację. Według analizy ekonomistów, wprowadzenie takich ceł może zwiększyć inflację bazową o około 2,2 punkty procentowe, co tylko pogłębi kryzys gospodarczy.
Opinie społeczne są wymowne - według sondażu CBS News 66% Amerykanów uważa, że Trump nie poświęca wystarczająco uwagi problemowi inflacji. Wielu obywateli podkreśla, że walka z rosnącymi cenami powinna być priorytetem nowej administracji.
Już wkrótce przekonamy się, jak sytuacja rozwinie się w nadchodzących wyborach. Wzrost cen jedzenia i niepewność gospodarcza mogą kosztować Republikanów wiele głosów. Gdy znane są prognozy i sytuacja na rynku, warto śledzić, jak to wpłynie na kampanię wyborczą Trumpa oraz przyszłość amerykańskiej gospodarki.