Jak Polacy mogą zyskać dodatkowe 50 dni wolnego? Odkrywamy sekrety krwiodawstwa!
2025-02-01
Autor: Anna
W Polsce krwiodawstwo stało się nie tylko ważnym społecznym obowiązkiem, lecz także sposobem na zyskanie dodatkowego wolnego czasu. „Muszę załatwić sprawy szybko, bo dziś nie mogę oddać krwi i muszę iść do pracy na dziewiątą” - mówi Tomasz, młody mężczyzna, który pracuje w pobliżu jednego z punktów krwiodawstwa.
Czwartki są dniem największego oblężenia. „Najwięcej ludzi przychodzi w czwartki. W poniedziałki bywa różnie, ale czwartki to masakra. Pacjenci często nie mają gdzie usiąść” – relacjonują pielęgniarki. Zmiany w przepisach dotyczących honorowego oddawania krwi wprowadzone podczas pandemii uznawane są za kluczowe. Wcześniej krwiodawcy dostawali jeden dzień wolny, ale obecnie przysługuje im dwa dni – ten, w którym oddają krew, i następny roboczy, co stało się powodem popularności czwartków.
Sytuacja dotycząca krwi w Polsce ciągle się pogarsza. Cada dnia słyszymy apele o oddawanie krwi, a regionalne centra krwiodawstwa intensywnie promują tę ideę poprzez różnorodne kampanie. Być może to właśnie wygoda oraz możliwość wydłużenia weekendu przyciągają większą liczbę krwiodawców w czwartki, jednak w innych dniach brakuje motywacji.
Warto zaznaczyć, że oddawanie krwi wiąże się z regularnością; teoretycznie krew można oddawać co dwa do trzech miesięcy (w zależności od płci). Jednak niektóre składniki krwi, jak osocze czy płytki krwi, można oddawać znacznie częściej. Płytki krwi można oddać raz na cztery tygodnie, co pozwala na 13 donacji rocznie. Z każdej takiej donacji zyskujemy dwa dni wolne, co daje łącznie 26 dni w roku – tyle, ile standardowy urlop wypoczynkowy. Co więcej, oddając osocze, można uzyskać nawet 50 dodatkowych dni wolnego, oddając je co dwa tygodnie.
Pracodawcy wyrażają jednak obawy o wpływ nieobecności pracowników na organizację pracy. Opóźnienia w zgłaszaniu absencji mogą powodować zamieszanie w grafikach, a przedsiębiorcy wciąż muszą wypłacać wynagrodzenie, mimo braku świadczenia pracy. Temat ten został podjęty przez posła Bartosza Romowicza, który zwracał uwagę na nadużywanie przywileju dni wolnych po oddaniu krwi.
Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że honorowe krwiodawstwo to nie tylko przywilej, ale i społeczna odpowiedzialność. Również wiceminister Jerzy Szafranowicz zaleca, aby wszelkie plany oddania krwi konsultować wcześniej z pracodawcą, aby unikać problemów organizacyjnych.
W 2023 roku blisko 183 tys. osób skorzystało z ulg związanych z krwiodawstwem, jednak zyski te to zaledwie kilka dziesiąt złotych w skali roku. Dzięki danym uzyskanym przez ekonomistę Rafała Mundrego wiadomo, że setki tysięcy litrów osocza trafia do firm farmaceutycznych. Często za litr osocza płaci się ponad 180 euro.
Ostatnio Fundacja Dobre Państwo wystąpiła z propozycją wydłużenia czasu wolnego dla krwiodawców, postulując dodatkowe dwa dni urlopu po oddaniu krwi. Pomysł ten wzbudza jednak kontrowersje z uwagi na dodatkowe koszty dla pracodawców, które mogłyby przenieść się na Skarb Państwa.
Obecnie żadna ustawa dotycząca tej kwestii nie została wprowadzona, ani przez rząd, ani przez parlamentarzystów. Czy to oznacza, że Polacy stracą szansę na wydłużenie weekendów dzięki krwiodawstwu? Na to pytanie odpowiedź pozostaje wciąż otwarta.