Jakub Moder na rozdrożu: Czy to koniec jego przygody z Brighton?
2024-10-30
Autor: Tomasz
Jakub Moder, polski pomocnik, wciąż walczy o miejsce w składzie Brighton & Hove Albion po długotrwałej kontuzji, która uniemożliwiła mu pełne przygotowanie się do sezonu. Przez to nie zdołał zadebiutować w Premier League pod wodzą nowego trenera, Fabiana Hurzelera, a jego jedyne występy miały miejsce w Pucharze Ligi Angielskiej - EFL Cup.
W ostatnim meczu przeciwko Liverpoolowi, który odbył się na The Amex Stadium, Moder dostąpił zaszczytu występu w pierwszym składzie. W pierwszej połowie pokazał przyzwoitą formę, co nie umknęło uwadze kibiców, którzy wyrazili swoje uznanie na mediach społecznościowych. Jednak pech przypadł na 46. minutę meczu. Po przerwie, przy otwierającej bramce Cody'ego Gakpo, Moder nie zdołał zatrzymać Holendra, który w łatwy sposób sforsował obronę, zdobywając pierwszą bramkę.
Szybko później miał szansę na wyrównanie, jednak jego centrostrzał z głębi pola został obroniony przez bramkarza Liverpoolu, Vitezslava Jarosa. Następnie, w 63. minucie, Gakpo ponownie zaskoczył defensywę Brighton, co zmusiło Hurzelera do decyzji o zmianie. Jakub Moder został zdjęty z boiska pięć minut później, a jego miejsce zajął Jacek Hinshelwood.
W kontekście jego występu, można powiedzieć, że nie zaprezentował się na tyle dobrze, by poprawić swoje notowania w oczach trenera oraz kibiców. Co gorsza, po odpadnięciu Brighton z Pucharu Ligi, to może być ostatni mecz Modera w wyjściowym składzie na długo w 2024 roku. 25-latek podjął decyzję o poszukiwaniu nowego klubu, gdyż jego kontrakt z Brighton wygasa po sezonie. Dlatego niezwykle ważne będzie dla niego, aby znaleźć rozwiązanie, które umożliwi mu regularne występy w jednej z czołowych lig europejskich.
Warto dodać, że mecz zakończył się wynikiem 2:3, a w ostatnich dziesięciu minutach wydarzyło się wiele. Najpierw, w 81. minucie, obroniony strzał z dystansu Matsa Wieffera skutecznie dobił Robin Adingra. Następnie, w 85. minucie, Luis Diaz zdobył trzecią bramkę dla Liverpoolu, wykorzystując błąd obrońców Brighton. Na koniec, w 90. minucie Tariq Lamptey strzelił szczęśliwego gola z dystansu po rykoszecie, co jednak nie wystarczyło, aby doprowadzić do wyrównania.