Jan Bednarek w akcji! Uderzenie, które zszokowało wszystkich – zobacz, jak oceniają Polaków!
2025-09-29
Autor: Agnieszka
Portugalska przygoda Polaków w FC Porto
Kiwior i Bednarek udowadniają swoją wartość w FC Porto! Po trzech meczach w pełnym wymiarze czasowym, zespół nie stracił żadnej bramki. Obaj Polacy rozpoczęli także poniedziałkowy mecz z Aroucą w podstawowym składzie.
Zaskakujący moment w 12. minucie
Mecz rozpoczął się fenomenalnie dla gości. W 12. minucie Bednarek zagrał długie podanie do Victora Froholdta, który, wykorzystując błąd obrony, wpadł w pole karne. Po udanym podaniu do Samu Aghehowy, ten z łatwością trafił do pustej bramki, co dało Bednarkowi asystę drugiego stopnia.
Fascynująca druga połowa meczu
Druga część spotkania była jeszcze bardziej interesująca. Po zaledwie trzech minutach Martim Fernandes otrzymał czerwoną kartkę, osłabiając tym samym swój zespół. Jednak Porto zareagowało doskonale, a Deniz Guel zdobył drugiego gola na 2:0.
Porto nie zwolniło tempa mimo osłabienia. Po chwili Froholdt, po efektownym biegu, podał do Borjy Sainza, który czekał na Francisco Mourę. Ten strzałem z bliska podwyższył wynik na 3:0.
Chwila grozy dla Bednarka
W 74. minucie Bednarek ponownie znalazł się w centrum uwagi. Podczas powietrznego pojedynku zmierzył się z Tiago Esgaio, który nie trafił w piłkę, ale mocno uderzył w Bednarka. Po chwilowej interwencji medycznej, Polak szybko wrócił do gry, co podkreśla jego determinację.
Finałowe akcenty i wynik końcowy
Mimo prób gospodarzy, Porto perfekcyjnie broniło i skutecznie kontratakowało. Alberto Costa podał do Zaidu Sanusiego, który ustalił wynik na 4:0, mimo jednego zawodnika mniej na boisku.
Noty dla Polaków po meczu
Jakub Kiwior i Jan Bednarek mieli spokojny wieczór w Portugalii, nawet w osłabieniu. Obaj obrońcy pokazali się z dobrej strony – Bednarek otrzymał noty 7,5, a Kiwior 7,1, co potwierdza ich świetną formę. Dzięki nim Porto nadal nie straciło gola w rozgrywkach!
Podsumowanie meczu
7. kolejka Ligi Portugal: Arouca - FC Porto 0:4, a gole strzelali: Samu Aghehowa (12'), Deniz Guel (52'), Francisco Moura (60'), Zaidu Sanusi (85'). To był mecz, który na długo pozostanie w pamięci!