Rozrywka

Jan Monczka: Jak rola w ‚Tulipanie’ zmieniła życie legendarnego aktora

2024-08-16

Autor: Piotr

22 lutego 1987 roku, kiedy to TVP rozpoczęło emisję kultowego serialu „Tulipan”, Jan Monczka był znanym tylko w kręgach teatralnych Krakowa. Jednak po premierze serialu jego życie diametralnie się zmieniło, a on sam stał się gwiazdą telewizyjnego ekranu.

Monczka, który od tamtej pory zyskał wielką popularność, w rozmowie z "Super Express" przyznał, że niespodziewanie znalazł się w centrum uwagi, a kobiety dosłownie oszalały na jego punkcie: „Potwierdzam – kobiety za mną szalały. Gdy tylko gdzieś się pojawiałem, rozlegały się podniecone komentarze. Czułem na sobie palące spojrzenia" – wspomina aktor.

Interesującym akcentem jest fakt, że była tylko jedna osoba, która nie była zachwycona jego rolą – Jerzy Kalibabka, postać, którą Monczka odgrywał. Kalibabka, przebywający w więzieniu za oszustwa, określił produkcję jako „słabą” i Monczkę jako „byle jakiego” w biografii poświęconej swojemu życiu. Mimo tego, ogromne zainteresowanie serialem skupiło miliony widzów przed telewizorami, a Monczka, który wcielił się w rolę Jurka, wykazał się ogromnym talentem.

Jan Monczka nigdy nie spodziewał się, że „Tulipan” całkowicie odmieni jego życie. Jak powiedział w wywiadzie dla "Angory": „Nie zdawałem sobie sprawy, że widzowie utożsamiają mnie z Jurkiem, a kobiety zasypią mnie listami z miłosnymi wyznaniami, myśląc, że prywatnie jestem taki sam jak mój bohater." Obserwował, jak początkowa przyjemność z popularności przeradza się w mękę: „przez chwilę to zainteresowanie sprawiało mi radość, później zaczęło mnie męczyć, w końcu stało się moim przekleństwem”.

Mimo ogromnego sukcesu, łatka amanta przylgnęła do Monczki na długie lata, ograniczając mu możliwość odgrywania innych ról. „Ten serial żyje już tyle lat, a każda powtórka gromadzi nowych widzów. Czasem mam dosyć tej roli. Wszyscy, z którymi rozmawiam, nawiązują do „Tulipana” w swoich wypowiedziach. Ale okres buntu wobec tego faktu mam już chyba za sobą” – przyznał w jednym z wywiadów.

Po „Tulipanie”, Monczka musiał czekać na swoją drugą szansę w branży. Występował w teatrze, uczył aktorstwa i pojawiał się w polskich produkcjach. W 2003 roku dołączył do obsady „Złotopolskich” i później wystąpił w wielu znanych polskich serialach, takich jak „Klan”, „Pitbull” czy „Singielka”. Ostatnio stwierdził, że "Tulipan" to już piękna historia, ale temat został zamknięty. "Na szczęście, bo być przez całe życie aktorem jednej roli to trochę słabo".

Pomimo związków z legendarnym uwodzicielem Kalibabką, Monczka wielokrotnie podkreślał, że prywatnie nie ma nic wspólnego z jego postacią. Twierdzi, że od wielu lat jest wierny tej samej żonie i ma dwie cudowne córki. Obecnie coraz częściej można spotkać go w jego rodzinnych Czechach, gdzie działa w Teatrze w Czeskim Cieszynie oraz występuje gościnnie na praskich scenach teatralnych.

Jan Monczka pozostaje ikoną polskiej telewizji, a jego talent aktorski wciąż przyciąga fanów, którzy pamiętają go jako charyzmatycznego „Tulipana”. Mimo lat w branży i wielu zmiennych ról, rola ta zdaje się nigdy go nie opuścić.