Świat

Japonia w ogniu krytyki za wznowienie komercyjnego polowania na wieloryby

2024-08-16

Autor: Magdalena

W Japonii, kraju, który powraca do kontrowersyjnej tradycji, odbywają się komercyjne połowy wielorybów, a decyzja o wznowieniu polowań na płetwale zwyczajne, znane także jako finwale, wywołała ogromne oburzenie zarówno w kraju, jak i za granicą. Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody klasyfikuje te olbrzymie ssaki jako zagrożone wyginięciem, a ich liczba maleje z powodu intensywnego polowania i degradacji środowiska naturalnego.

Niedawno japońska załoga z firmy Kyodo Senpaku Co. zabiła pierwszego od 50 lat płetwala zwyczajnego. Ten samiec, który mierzył 19,6 metra i ważył ponad 55 ton, został upolowany u wybrzeży Japonii. Oburzenie wyraziła m.in. australijska minister środowiska, która określiła tę decyzję jako głęboko rozczarowującą i nieodpowiedzialną w kontekście globalnego kryzysu bioróżnorodności.

Fundacja Sea Shepherd skrytykowała Japonię, twierdząc, że kraj cofnął się o pięć dekad w walce o ochronę zagrożonych gatunków. "Decyzja o zabijaniu kolejnych ogromnych zwierząt jest błędna i nielogiczna", podkreślili aktywiści.

Pomimo międzynarodowego protestu, prezes Kyodo Senpaku wyraził dumę z tego polowania oraz z nowego statku, z którego pokładu dokonano zabójstwa. Kontrargumenty środowiskowe odnoszą się również do rosnącego sprzeciwu w samym społeczeństwie japońskim wobec tradycji wielorybnictwa, które przestaje być akceptowalne dla wielu młodszych pokoleń. W rzeczywistości, spożycie mięsa wielorybów w Japonii zanotowało spadek z 230 000 ton w latach 60. XX wieku do zaledwie 2000 ton obecnie.

Japonia wznowiła komercyjne połowy w 2019 roku, wracając do praktyk, które były zawieszone przez 30 lat. Mimo międzynarodowego moratorium na te praktyki, w kraju odzyskującym morską tradycję wielorybnictwa, polowanie stało się nakładane na kilka gatunków, w tym na płetwala karłowatego i płetwala Bryde’a.

Japońska tradycja zabijania wielorybów została wzniesiona na nowo pomimo szerokiego sprzeciwu. Nadal trwa debata na temat przyszłości wielorybnictwa w Japonii, gdzie opinie społeczne są podzielone. Co więcej, tylko trzy kraje - Japonia, Norwegia i Islandia - prowadzą komercyjne połowy, co podkreśla izolację Japonii w kwestii ochrony bioróżnorodności.

Krytyka zarówno lokalnych, jak i zagranicznych organizacji ekologicznych nie ustaje, a Japończycy zostają wezwani do poważnego przemyślenia przyszłości swojej morskiej tradycji i jej wpływu na ekosystemy oceaniczne.