"Jego uśmiech na zawsze w naszych sercach". Wieś pogrążona w żalu po stracie 10-letniego Igora
2025-10-13
Autor: Magdalena
Tragedia w Łebieńskiej Hucie
Na tragiczny wypadek, który wstrząsnął całą społecznością, doszło 7 października w Łebieńskiej Hucie, gdzie zginął 10-letni Igor.
Do tragedii doszło, gdy rozpędzone auto prowadzone przez 33-letniego Marcina R. potrąciło czterech chłopców. Igor poniósł śmierć na miejscu, a jego trzej koledzy - w wieku 12, 13 i 16 lat - zostali ranni. Po zdarzeniu, sprawca uciekł, jednak został zatrzymany 40 km od miejsca wypadku po 2,5 godzinach.
Poważne zarzuty wobec sprawcy
Mężczyzna usłyszał zarzuty spowodowania wypadku, który doprowadził do śmierci jednego dziecka oraz ciężkiego i średniego uszczerbku na zdrowiu jego kolegów. Śledczy ustalili, że prowadził samochód pod wpływem narkotyków i alkoholu, a także uciekł z miejsca zdarzenia. Co gorsza, nie udzielił ofiarom potrzebnej pomocy.
Prokurator Mariusz Duszyński wskazał szokujący fakt - Marcin R. nigdy nie miał prawa jazdy i był już wcześniej karany za podobne przestępstwa za granicą. Grozi mu nawet 20 lat pozbawienia wolności.
Smutek w szkole po stracie Igora
Reakcja społeczności lokalnej jest ogromna. Dyrektorka szkoły, Ewa Jeleńska, wyznała, że dwaj chłopcy to uczniowie ich placówki. Szkoła zorganizowała pomoc psychologiczną dla uczniów i rodziców, by mógł ich wesprzeć w tym trudnym czasie. Cała społeczność boryka się z nieopisaną stratą.
Pogrzeb Igora - pożegnanie z nieodżałowanym kolegą
W poniedziałek, 13 października, na stronie szkoły opublikowano klepsydrę informującą o pogrzebie Igora, który odbędzie się 15 października w Pomieczynie. Msza święta rozpocznie się o godz. 12 w kościele św. Józefa.
"Z głębokim żalem żegnamy naszego ucznia i kolegę. Igor odszedł od nas zbyt wcześnie. Jego uśmiech na zawsze pozostanie w naszych sercach" - napisano na klepsydrze, której słowa odzwierciedlają miłość i tęsknotę, którą cała społeczność odczuwa po tej tragicznej stracie.