Jerzy Zelnik: Koniec nadziei na nową miłość!
2025-09-24
Autor: Jan
Jerzy Zelnik, znany i ceniony aktor, niegdyś król polskiego kina, postanowił podzielić się osobistymi refleksjami. Jego kariera, pełna pamiętnych ról w filmach takich jak "Faraon" czy "Ziemia obiecana", stała się niewątpliwie jego wizytówką.
Zelnik, który w młodym wieku poznał swoją żonę Urszulę, przyznaje, że był nią całkowicie zauroczony. Ich miłość, choć wystawiana na próbę przez wyzwania związane z kariery, przetrwała wszelkie burze. Jak mówi sam aktor, życie w blasku fleszy miało swoje konsekwencje.
"Byłem rozchwytywanym aktorem, Urszulka pracowała w telewizji. Nasze spotkania były ograniczone do krótkich chwil wieczorem, zmęczeni po całym dniu pracy. Zaczęliśmy dostrzegać, że oddalamy się od siebie" - przyznał w autobiografii.
Zelnik, pomimo wzlotów i upadków, nigdy nie wątpił w uczucie, które ich łączyło. Jednak, jak z żalem wspomina, nie był zawsze wierny swojej żonie.
Po 12 latach małżeństwa przyszło na świat ich dziecko, ale Niedługo potem Urszula zmagała się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Jerzy stał się opiekunem, ale niestety, choroba wygrała, a Urszula odeszła ponad dekadę temu.
Obecnie, jako 80-latek, Zelnik mówi, że nie szuka już nowej miłości. Jego serce wciąż należy do Urszuli.
"Jestem związany ze swoją żoną, która jest w niebie. Obecnie żadna inna kobieta mnie nie interesuje" – zaznacza, dodając z przymrużeniem oka, że nawet jeśli kobiety mu się przypatrują, to przynajmniej dobrze oddychają.
Kto by pomyślał, że po tak burzliwym życiu, miłość może trwałe i niezmienne?