Joanna Wołosz: Taki trener powinien pracować z drużyną już wcześniej! Szokujące wieści
2024-08-07
Autor: Ewa
Reprezentacja Polski siatkarek po raz pierwszy od 16 lat awansowała do igrzysk olimpijskich, co już samo w sobie było ogromnym sukcesem. Biało-Czerwone, po triumfie nad Japonią i Kenią, z dumą zapewniły sobie miejsce w najlepszej ósemce turnieju, wzbudzając nadzieje kibiców na kolejne zwycięstwa.
Niestety, dalsza część zmagań nie była tak udana. W fazie grupowej Polki musiały uznać wyższość Brazylii, a w ćwierćfinale zostały pokonane przez reprezentację USA. Mimo porażek, osiągnięcie 6. miejsca jest najlepszym wynikiem polskiej żeńskiej siatkówki od pamiętnego 1968 roku, kiedy to nasze siatkarki sięgnęły po brązowe medale.
JAKIEJ DECYZJI NIKT SIĘ NIE SPODZIEWAŁ?
Ostatni mecz turnieju stał się również momentem pożegnania z reprezentacją dla jednej z jej największych gwiazd – Joanny Wołosz. Decyzja rozgrywającej była zaskoczeniem nie tylko dla kibiców i dziennikarzy, ale nawet dla koleżanek z drużyny, które z niedowierzaniem słuchały o jej zamiarze zakończenia kariery w kadrze.
Pewnie jeszcze będę miała czas, żeby głębiej omówić swoje emocje. Jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam reprezentować Polskę przez tyle lat, ale teraz przede mną nieznana przyszłość. Łatwo jest podjąć decyzję, ale wdrożenie jej w życie to zupełnie inna sprawa. Targają mną różne emocje - wyznała doświadczona siatkarka.
Joanna Wołosz przez 15 lat gry dla reprezentacji miała okazję współpracować z wieloma szkoleniowcami. W swojej karierze spotykała takich trenerów jak Jerzy Matlak, Piotr Makowski, Wiesław Popik, Alojzy Świderek oraz Jacek Nawrocki. Jednak w licznych wywiadach niejednokrotnie apelowała o zatrudnienie zagranicznego selekcjonera, który potrafiłby maksymalnie wykorzystać potencjał polskich siatkarek.
DLACZEGO TRENER SIĘ SPÓŹNIŁ?
Przyjście Stefano Lavariniego przyniosło oczekiwane rezultaty. Wyniki osiągane przez drużynę pod jego wodzą potwierdzają, że apele zawodniczek nie były bezpodstawne. Joanna Wołosz nie kryje swojego zachwytu nad obecnym selekcjonerem.
Taki trener powinien pracować z tą drużyną już dużo wcześniej. Cieszę się, że stworzył z nas drużynę przez duże "D". Przez ostatnie lata pokazałyśmy, że warto na nas stawiać. Cieszę się, że mogę zakończyć tę karierę właśnie w takim momencie, bo wiem, że teraz to będzie parło do przodu - powiedziała kapitan reprezentacji Polski.
Polskie siatkarki mają teraz solidne fundamenty, aby piąć się na szczyt, a osiągnięcia Joanny Wołosz na zawsze będą wpisane w złote karty historii polskiego sportu.