Kraj

Kaczyński stracił szansę na Zajazd Napoleoński? Spór i nowe pozwy w drodze!

2025-10-06

Autor: Ewa

Zajazd Napoleoński miał stać się miejscem upamiętniającym Lecha Kaczyńskiego, ale plany PiS właśnie legły w gruzach. Właściciele nieruchomości szykują pozwy, po tym jak Jarosław Kaczyński zmienił zdanie co do zakupu.

Zamieszanie wokół Zajazdu Napoleońskiego

Pierwotnie PiS chciał, aby Zajazd stał się muzeum Lecha Kaczyńskiego. Jarosław Kaczyński miał także zamieszkać w jednej z apartamentów podczas remontu swojego domu. Sąsiedzi potwierdzali jego obecność, a sprawa wydawała się pod kontrolą.

Wstępna umowa i jej niespodziewany zwrot

Właściciele złożyli w styczniu 2025 r. wstępną umowę, którą wyceniono na 12 mln zł. Spółka Srebrna, powiązana z Instytutem Lecha Kaczyńskiego, zainwestowała również 1,2 mln zł zadatku.

Jednak wkrótce pojawiły się problemy ze sporną działką, co wywołało decyzję o zerwaniu umowy przez Kaczyńskiego, co jak twierdzą właściciele, było jego osobistą decyzją.

Walka o dworki trwa!

Po zerwaniu umowy, Spółka Srebrna zażądała zwrotu zadatku, co doprowadziło do sprzecznych propozycji. Chcieli teraz kupić Zajazd za 5 mln zł, co w obliczu wartości nieruchomości wydaje się absolutnie niedorzeczne.

Kto zyska a kto straci?

Właściciele deklarują, że nie sprzedadzą dworku za tak śmiesznie niską cenę. Zapewniają, że nawet jeśli sprawa trafi do sądu, są gotowi walczyć o swoje.

"Zamierzam sprzedać nieruchomość, niezależnie od wyników sporu" - mówi właścicielka, dodając, że 5 mln zł to dla tego obiektu zdecydowanie za mało.

Nowy rozdział w sprawie Zajazdu?

Obie strony są już w procesie przygotowywania pożyczek sądowych. Właściciele są pewni, że sprawa trafi na wokandę. A Kaczyński? Czy zdoła jeszcze dopaść Zajazd Napoleoński? Czas pokaże!