Kara śmierci wróciła do Japonii: Egzekucja "zabójcy z Twittera"
2025-06-27
Autor: Marek
Powrót kary śmierci w Japonii
W Japonii zapadł wyrok śmierci na Takahiro Shiraishim, mężczyźnie znanym jako "zabójca z Twittera", skazanym za brutalne zamordowanie i poćwiartowanie dziewięciu osób. Ministerstwo sprawiedliwości ogłosiło wykonanie kary, co oznacza pierwszą egzekucję w kraju od lipca 2022 roku.
Brutalne zbrodnie w Zama
Shiraishi, lat 34, popełnił zbrodnię w 2017 roku, w swoim mieszkaniu w Zama, niedaleko Tokio. Wabił swoje ofiary, które zgłaszały myśli samobójcze, poprzez platformę Twitter. Jego czyny obejmowały nie tylko morderstwa, ale także seksualne napastowanie kobiet.
Społeczne poparcie dla kary śmierci
Minister sprawiedliwości, Keisuke Suzuki, podkreślił, że decyzja o wykonaniu wyroku była starannie przemyślana. Badania społeczne z 2024 roku wskazują, że ponad 80% Japończyków opowiada się za karą śmierci, uznając ją za konieczną w obliczu rosnącej przestępczości.
Tajemnicze egzekucje w Japonii
Egzekucja Shiraishiego nastała po niemal trzyletniej przerwie w wykonywaniu wyroków śmierci, związanej z dymisją poprzedniego ministra sprawiedliwości. W Japonii egzekucje są prowadzone w tajemnicy, a skazani dowiadują się o nich dopiero na kilka godzin przed ich wykonaniem.
Krytyka międzynarodowa a japoński system kar
Mimo międzynarodowych wezwań do zniesienia kary śmierci, Japonia oraz Stany Zjednoczone pozostają jedynymi krajami G7, które nadal stosują tę surową karę. Takie praktyki są krytykowane przez Unię Europejską i organizacje broniące praw człowieka. W mrocznej atmosferze japońskiego systemu karania, świeżo po uniewinnieniu Iwao Hakamady, który spędził ponad czterdzieści lat w celi śmierci, egzekucja Shiraishiego budzi wiele pytań o przyszłość kary śmierci w Japonii.