Karol Linetty podarował Romie zwycięstwo, Zalewski skrytykowany na Stadio Olimpico
2024-10-31
Autor: Marek
Ivan Jurić chciał, aby jego AS Roma pokazała, że potrafi grać w piłkę nożną. Mimo zwycięstwa 1:0, trudno było zadowolić kibiców zgromadzonych na Olimpico, którzy liczyli na szersze widowisko. Bramkę Romie podarował Karol Linetty, a choć Polak starał się odkupić swoje winy, Torino ostatecznie wróciło z Rzymu pokonane.
AS Roma przystąpiła do meczu z zapałem, pragnąc przerwać serię trzech spotkań bez zwycięstwa w Serie A. Torino wydawało się zdeterminowane, aby wytrzymać presję gospodarzy, a ich obrona sprawiała trudności Giallorossim, którzy przez pierwsze 20 minut nie potrafili oddać celnego strzału.
Kiedy w końcu Roma przełamała defensywę gości, to Linetty, próbując zagrać do swojego bramkarza, popełnił fatalny błąd. Paulo Dybala przejął piłkę, minął golkipera Vanję Milinkovicia-Savicia i z ostrego kąta zdobył bramkę. Argentyńczyk, niczym talizman Romy, przywrócił nadzieję na lepszy wynik.
W drugiej połowie Roma zaczęła z animuszem, ale ich akcje często kończyły się na spalonym. Pomimo przewagi, z każdą minutą mecz stawał się coraz bardziej monotematyczny. Dopiero po 70. minucie Torino zaczęło zagrażać bramce Svilara, a świetna obrona piłkarza Romy, Zalewskiego, uratowała sytuację. Niestety, w 79. minucie stał się on obiektem krytyki ze strony kibiców, co widać było po głośnych gwizdach, które mu towarzyszyły przy zejściu z boiska.
Główną przyczyną skandalu wydaje się być fakt, że Zalewski często gubił się w defensywie oraz nie umiał odnaleźć odpowiedniego rytmu gry. W końcówce spotkania to Torino było bliższe zdobycia wyrównania niż Roma podwyższenia prowadzenia. Z perspektywy kibiców i ekspertów, zespół z Rzymu nie pokazał niczego, co mogłoby zwiastować poprawę w ich grze, a Jurić z pewnością ma wiele do przemyślenia przed zbliżającymi się meczami.