Sport

Katastrofa Śląska Wrocław! 22. minuta i wielkie kłopoty

2025-07-25

Autor: Marek

Kibice Śląska Wrocław z niepokojem zerkali na boisko podczas pierwszego meczu nowego sezonu. Spadkowicz z Ekstraklasy miał wszystko, by rozpocząć swoje zmagania zwycięsko przeciw Wieczystej Kraków, ale pechowe zagranie rąk w końcówce meczu sprawiło, że stracili nie tylko prowadzenie, ale i całą szansę na punkty.

Wrocławianie mieli ambicje na szybki powrót do najwyższej ligi, ale ich pierwszy sprawdzian uświadomił im, że błędy będą kosztować. Trzy punkty w delegacji były nie tylko oczekiwane, ale wręcz konieczne.

Trudne zadanie

Śląsk rozpoczął mecz z nadziejami, zwłaszcza że ich rywal – Stal Rzeszów – był uznawany za jednego z najsłabszych w stawce. Po porażce 1:2 z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, młody zespół Marka Zuba nie miał zamiaru oddać łatwo punktów, co wkrótce miało się okazać.

Pełne zamieszanie na boisku

Po nerwowym początku, Śląsk przyspieszył tempo i zadał kilka niezłych ciosów, jednak w 22. minucie przyszła katastrofa. Po analizie VAR sędzia nieoczekiwanie pokazał czerwoną kartkę Marko Dijakovićowi, który zamiast punktować, stał się ofiarą własnych błędów.

Odwrotnie do oczekiwań, przewaga liczebna przyniosła Stali Rzeszów korzyści. W 27. minucie Jonathan Junior wykorzystał rzut karny, co oznaczało prowadzenie dla gospodarzy.

Śląsk na dnie, Stal triumfuje

Choć Śląsk próbował się odgryźć, ich akcje były zbyt nieefektywne. W drugiej połowie, Stal zdobyła kolejną bramkę dzięki Szymonowi Łyczko, co tylko pogłębiło kryzys wrocławskiej drużyny.

W ostatnich minutach meczu Śląsk ruszył do ofensywy, ale było już za późno. Bramkarz Stali, Marek Kozioł, nie dawał się zaskoczyć i wykazał się porządkiem w bramce.

Fal start Śląska Wrocław!

Mecz zakończył się zwycięstwem Stali 2:1, co oznacza, że Śląsk po dwóch meczach sezonu zebrał jedynie punkt. Sytuacja jest dramatyczna nie tylko dla zespołu, ale również dla kibiców, którzy z utęsknieniem czekają na poprawę.

Wydaje się, że Śląsk Wrocław będzie musiał uczyć się na błędach, jeśli chce zrealizować swoje cele awansowe. Czas na refleksję, bo nowy sezon dopiero się zaczyna!