Finanse

Katastrofalna sytuacja w bydgoskich zakładach lotniczych! Pracę traci co miesiąc 20 osób!

2025-02-14

Autor: Michał

"Wszyscy żyjemy w strachu o naszą pracę. Na wyższych szczeblach mieliśmy wiele nieporozumień, co doprowadziło do tego, że wypowiedziano umowy kilkudziesięciu osobom, aby uniknąć zwolnień grupowych. Niektórzy z nas pracują tutaj całe życie, a teraz, gdy brakuje im już tylko kilku lat do emerytury, muszą odejść" — relacjonuje anonimowo jeden z pracowników w rozmowie z "Gazetą Pomorską".

Nie tak dawno jeszcze można było zauważyć wzrost zatrudnienia i rozwój zakładów. "A teraz sytuacja jest dramatyczna. Czy to oznacza, że światła się gaszą?" — pyta z niepokojem. Inny pracownik wskazuje na kończące się kontrakty na samoloty, w tym brak nowych zamówień. Pojawiają się także poważne wątpliwości co do opłacalności produkcji dronów.

Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 w Bydgoszczy przeżywają poważne problemy. Jak informują przedstawiciele związku zawodowego, wypowiedziano zbiorowy układ pracy, co może oznaczać koniec kilkumiesięcznych odpraw dla pracowników oraz brak jubileuszowych nagród. "Sytuacja jest naprawdę poważna, panuje napięta atmosfera" — czytamy w oświadczeniu.

Warto zaznaczyć, że WZL nr 2 są kluczowym partnerem w wspieraniu i zabezpieczaniu eksploatacji statków powietrznych Lotnictwa Sił Zbrojnych RP oraz od lat zajmują się obsługą samolotów MiG-29 i Su-22. Trzy lata temu rozpoczęli również serwisowanie nowoczesnych F-16 dla US Air Force, co świadczyło o ich strategicznym znaczeniu w branży. Jednak z obecnym kryzysem w powietrznym przemyśle obronnym i restrukturyzacjami, przyszłość zakładów staje się coraz bardziej niepewna. Czy to już koniec tradycji bydgoskich zakładów lotniczych? To pytanie, które z coraz większym niepokojem zadają sobie pracownicy.