Kraj

Katastrofalne powodzie w Polsce i Czechach: Ponad 6,5 tysiąca interwencji straży pożarnej!

2024-09-14

Autor: Agnieszka

Sytuacja związana z powodziami w regionie Dolnego Śląska i Czechach osiągnęła krytyczny punkt. Burmistrz Bystrzycy Kłodzkiej, komentując ewakuację, podkreśliła, że doświadczenia z 1997 roku wciąż są żywe w pamięci mieszkańców, co zwiększyło ich czujność. Niektórzy mieszkańcy początkowo nie chcieli opuścić swoich domów, jednak sytuacja szybko się zmieniła, gdy woda zaczęła przelewać się przez tamę, a jej poziom sięgał ponad 29 metrów, co jest wyraźnym sygnałem alarmowym.

W sobotę wieczorem, burmistrz Tomasz Navratil z czeskiej Opawy ogłosił rozpoczęcie ewakuacji, dotyczącą kilku tysięcy osób. Rzeka Opawa już wystąpiła ze swoich brzegów, co zmusiło władze do działania. Ewakuacja obejmuje największe osiedla, w tym Katerzinkę, oraz sąsiednie miejscowości. Mieszkańcy biorący udział w akcji ratunkowej mogą korzystać z przygotowanych centrów ewakuacyjnych, w których dostępne są napoje, jedzenie i środki czystości. Wiele osób znalazło schronienie u rodziny i znajomych.

Wojewoda dolnośląski w związku z sytuacją w Kłodzku podkreślił, że sztab kryzysowy działa na miejscu, a lokalne służby ratunkowe, w tym Państwowa Straż Pożarna i Ochotnicze Straże Pożarne, są zaangażowane w walkę z żywiołem. Współpraca z wojskiem również wchodzi w grę, co zapewnia dodatkowe wsparcie w postaci 500 żołnierzy Wojska Obrony Terytorialnej. Zgłoszono również o potrzebie sprzętu inżynieryjnego, który mógłby być użyty do akcji ratunkowych w obszarach silnie zalanych.

Z drugiej strony, w Krakowie, mimo intensywnych opadów, sytuacja wydaje się stabilna. Wojewoda małopolski zapewnił, że w mieście nie ma zagrożenia powodziowego, jednak służby monitorują sytuację. Poziom rzeki Wisły osiągnie kulminację w sobotę, ale nie przewiduje się zagrożenia dla mieszkańców Krakowa. W Wrocławiu również prognozy wskazują na bezpieczne warunki.

Na terenie bielskim jednak sytuacja wydaje się gorsza. Starosta ogłosił stan alarmowy, a rzeka Iłownica przekroczyła stan alarmowy. W regionach zagrożonych powodzią uruchomione zostały patrolowe śmigłowce, które będą monitorować sytuację oraz wspierać akcje ratunkowe.

Władze w Czechach ogłosiły stan zagrożenia, szczególnie w obszarach Jesioników i Karniowa, gdzie nie wyklucza się wystąpienia tzw. stuletniej wody. Rzeka Wapienica również osiągnęła poziom ostrzegawczy, co potwierdziło prognozy synoptyków.

Każda z tych informacji pokazuje, jak poważne skutki przynosi zjawisko zmian klimatycznych oraz coraz bardziej ekstremalne warunki pogodowe, które stają się coraz bardziej powszechne w regionie. Władze apelują do mieszkańców o zachowanie ostrożności, monitorowanie komunikatów i stosowanie się do zaleceń służb.