Kiedy opadł kurz po eksplozji, Ukraińcy zrozumieli, z czym mają do czynienia
2024-08-04
Autor: Marek
Rosyjskie pojazdy Frankensteina
Był to nowy rodzaj pojazdu rakietowego, łączący kadłub czołgu T-72B z lat 70. z równie wiekową wyrzutnią RBU-6000 do morskich rakiet przeciw okrętom podwodnym. „Frankenstein rosyjskiego ciągnika i morskiej wyrzutni rakiet”, jak podała 3. Brygada Szturmowa.
Uzbrojony w RBU-6000 T-72B - najnowszy z długiej linii improwizowanych „Frankenpojazdów”, które walczyły w wojnie Rosji w Ukrainie, jest kolejnym dowodem na rosnący problem dla Rosjan.
Ze względu na ogromne straty - ponad 16 tys. pojazdów bojowych na Ukrainie, rosyjskie wojsko ma trudności z budową lub remontem wystarczającej liczby pojazdów zastępczych. Rosyjska armia rozpoczęła wojnę na Ukrainie z około 50 TOS-1 i straciła połowę z nich.
Niedobór TOS-1 wyjaśnia, dlaczego Rosja najwyraźniej importuje północnokoreańskie pojazdy rakietowe – oraz, dlaczego instalują wyrzutnie rakiet morskich na opuszczonych T-72B, z których tysiące znajdują się w otwartych magazynach w obiektach w całej Rosji.
Morskie rakiety na ciągnikach i czołgach
RBU-6000, choć pierwotnie przeznaczony do zatapiania okrętów podwodnych, nie jest złą bronią do walki lądowej. Choć niedokładna, a przez to nieodpowiednia do precyzyjnych uderzeń, sprawdza się w tłumieniu oddziałów wroga.
Problemem jest zasięg. TOS-1 wystrzeliwuje dwa tuziny 170-kg rakiet na odległość 10 km. RBU-6000 wystrzeliwuje tuzin 100-kg rakiet na odległość prawdopodobnie o połowę mniejszą. Im bliżej linii frontu znajduje się wyrzutnia, tym bardziej narażona jest na ostrzał.
Niebezpieczeństwo to podkreśla fakt, że Ukraińcy wyeliminowali połowę oryginalnych rosyjskich TOS-1. Nie bez powodu, od czasu pierwszego rozmieszczenia naziemnych RBU-6000 na Ukrainie około roku temu, Rosjanie stale je dozbrajają, instalując je najpierw na słabo chronionych ciągnikach MT-LB i ciężarówkach, później na starych kadłubach czołgów T-80, a wreszcie na co najmniej jednym T-72B.
Siły ukraińskie zniszczyły jedną z ciężarówek RBU-6000 w kwietniu.
Żadna wyrzutnia nie jest bezpieczna
Ale RBU-6000 to RBU-6000, bez względu na to, do czego inżynierowie go przymocują. Jest to zestaw 12 delikatnych rakiet, z których każda prawie na pewno się ugotuje, gdy zostanie trafiona wybuchowym dronem, odłamkami artyleryjskimi lub nawet kilkoma pociskami z karabinu maszynowego.
Linia frontu wojny rosyjsko-ukraińskiej to najbardziej niebezpieczny krajobraz na świecie – tysiąckilometrowa wstęga okopów i kraterów, usiana minami i brzęcząca dronami, która w ciągu niespełna trzech lat pochłonęła dziesiątki tysięcy pojazdów i setki tysięcy ludzi.
Żadna wyrzutnia rakiet krótkiego zasięgu – ani specjalnie wykonany TOS-1, ani improwizowany T-72B-RBU-6000 – nie jest bezpieczna na tym terenie. Operator drona z 3. Brygady Szturmowej udowodnił to w czwartek.